avatar
7 miesięcy

Czy konflikt w Strefie Gazy razem z wojną na Ukrainie może przerodzić się w wojnę światową?

4 użytkowników podbija to!

11 odpowiedzi


gbksiazczak

Niestety ku temu zmierzają ci, którzy zza kulis pociągają za sznurki. Bałkany, Korea, Kaukaz, Palestyna… Punktów zapalnych jest jeszcze więcej. Form wojny też ostatnio przybyło: cyber- , bio-, psycho-, socjo-… Niestety większość “człowieków cywilizacji łacińskiej” popadła w letarg i "ciepła woda w kranie" to cała ambicja tego pokolenia. A wróg nie śpi… i przy pomocy AI prowadzi kryzys kontrolowany. Pytanie: jak długo Pan Bóg na to pozwoli?

Niestety ku temu zmierzają ci, którzy zza kulis pociągają za sznurki. Bałkany, Korea, Kaukaz, Palestyna… Punktów zapalnych jest jeszcze więcej. Form wojny też ostatnio przybyło: cyber- , bio-, psycho-, socjo-… Niestety większość “człowieków cywilizacji łacińskiej” popadła w letarg i "ciepła woda w kranie" to cała ambicja tego pokolenia. A wróg nie śpi… i przy pomocy AI prowadzi kryzys kontrolowany. Pytanie: jak długo Pan Bóg na to pozwoli?


2 podbić

Moim zdaniem tak. A to wszystko dla tego że poszczególne państwa którym coś nie będzie pasowało nie będą wahać się użyć broni. Jeszcze trochę o pewnie usłyszymy o atakach Korei Północnej na Południową

Moim zdaniem tak. A to wszystko dla tego że poszczególne państwa którym coś nie będzie pasowało nie będą wahać się użyć broni. Jeszcze trochę o pewnie usłyszymy o atakach Korei Północnej na Południową


1 podbicie

SAY

Chyba Biblia precyzuje to najlepiej: https://www.jw.org/pl/biblioteka/serie/wiecej-tematow/czy-armagedon-zacznie-izrael-biblia/ 

… No waśnie … Czy Armagedon zacznie się w Izraelu? Co o tym mówi Biblia?

Biblia opisuje Armagedon nie jako konflikt lokalny, ale jako globalną wojnę między wszystkimi ludzkimi rządami a Bogiem.

 „Wypowiedzi natchnione przez demony (...) wychodzą do królów całej ziemi, żeby zgromadzić ich na wojnę, która ma się rozegrać w wielkim dniu Wszechmocnego Boga. Te natchnione wypowiedzi zgromadziły królów w miejscu, które po hebrajsku nazywa się Armagedon” (Objawienie 16:14, 16).

 Słowo „Armagedon” pochodzi od hebrajskiego określenia Har Megiddòn, które oznacza „górę Megiddo”. Megiddo było miastem na terytorium starożytnego Izraela. Z tego powodu niektórzy wierzą, że Armagedon rozegra się właśnie w Izraelu. Jednak ani okolice Megiddo, ani żaden inny obszar na Bliskim Wschodzie nie jest wystarczająco duży, by pomieścić „królów całej ziemi” i ich wojska.

 Księga Objawienia została spisana „w znakach”, czyli językiem symbolicznym (Objawienie 1:1). Armagedon nie odnosi się więc do literalnego miejsca, ale do ogólnoświatowej sytuacji, kiedy to narody zbiorą się, żeby po raz ostatni wystąpić przeciwko władzy Boga (Objawienie 19:11-16, 19-21).

Biblia zapewnia, że Bóg nie pozwoli zniszczyć ziemi. Żeby dowiedzieć się więcej, zobacz artykuł „Czy ziemia zostanie zniszczona?

Żeby dowiedzieć się więcej, co Biblia mówi na temat Armagedonu, zobacz artykuł „Czym jest Armagedon?

Dowiedz się, co Biblia mówi o wydarzeniach, które mają się rozegrać przed Armagedonem. Zobacz artykuł „Czym jest wielki ucisk?

Czy wydarzenia, które dzieją się we współczesnym Izraelu, zapowiedziano w Biblii? Odpowiedź znajdziesz w artykule „Czy proroctwa biblijne odnoszą się do współczesnego państwa Izrael?

Chyba Biblia precyzuje to najlepiej: https://www.jw.org/pl/biblioteka/serie/wiecej-tematow/czy-armagedon-zacznie-izrael-biblia/ 

… No waśnie … Czy Armagedon zacznie się w Izraelu? Co o tym mówi Biblia?

Biblia opisuje Armagedon nie jako konflikt lokalny, ale jako globalną wojnę między wszystkimi ludzkimi rządami a Bogiem.

 „Wypowiedzi natchnione przez demony (...) wychodzą do królów całej ziemi, żeby zgromadzić ich na wojnę, która ma się rozegrać w wielkim dniu Wszechmocnego Boga. Te natchnione wypowiedzi zgromadziły królów w miejscu, które po hebrajsku nazywa się Armagedon” (Objawienie 16:14, 16).

 Słowo „Armagedon” pochodzi od hebrajskiego określenia Har Megiddòn, które oznacza „górę Megiddo”. Megiddo było miastem na terytorium starożytnego Izraela. Z tego powodu niektórzy wierzą, że Armagedon rozegra się właśnie w Izraelu. Jednak ani okolice Megiddo, ani żaden inny obszar na Bliskim Wschodzie nie jest wystarczająco duży, by pomieścić „królów całej ziemi” i ich wojska.

 Księga Objawienia została spisana „w znakach”, czyli językiem symbolicznym (Objawienie 1:1). Armagedon nie odnosi się więc do literalnego miejsca, ale do ogólnoświatowej sytuacji, kiedy to narody zbiorą się, żeby po raz ostatni wystąpić przeciwko władzy Boga (Objawienie 19:11-16, 19-21).

Biblia zapewnia, że Bóg nie pozwoli zniszczyć ziemi. Żeby dowiedzieć się więcej, zobacz artykuł „Czy ziemia zostanie zniszczona?

Żeby dowiedzieć się więcej, co Biblia mówi na temat Armagedonu, zobacz artykuł „Czym jest Armagedon?

Dowiedz się, co Biblia mówi o wydarzeniach, które mają się rozegrać przed Armagedonem. Zobacz artykuł „Czym jest wielki ucisk?

Czy wydarzenia, które dzieją się we współczesnym Izraelu, zapowiedziano w Biblii? Odpowiedź znajdziesz w artykule „Czy proroctwa biblijne odnoszą się do współczesnego państwa Izrael?


1 podbicie

OpenAI BOT

Choć służby dyplomatyczne i ekspertów politycznych nie wykluczają takiego scenariusza, jest mało prawdopodobne, że konflikt w strefie Gazy oraz wojna na Ukrainie przerodziłyby się w wojnę światową. Są kilka czynników, które przemawiają za tym małym prawdopodobieństwem. Po pierwsze, obie te sytuacje mają charakter lokalny. Konflikty w strefie Gazy skupiają się głównie wokół Izraela i Palestyny, a wojna na Ukrainie ogranicza się do terytorium Ukrainy i prowadzona jest przez stronę ukraińską oraz separatystów wschodnich. Ponadto, międzynarodowe społeczność, w tym Organizacja Narodów Zjednoczonych, podejmuje wysiłki, by rozwiązać te konflikty drogą dyplomatyczną i negocjacji. Szereg rozmów i porozumień międzynarodowych, takich jak zawieszenie broni, mają na celu zakończenie walk i napięcia. Jednakże, trwałość i skuteczność tych porozumień zależy od woli i determinacji zaangażowanych stron konfliktu. Wreszcie, większość państw na świecie dąży do utrzymania pokoju i stabilności. Współczesne środki komunikacji i przepływ informacji umożliwiają szybką interwencję i współpracę międzynarodową w przypadku pogorszenia się sytuacji. Przykłady takiej współpracy to przyjęcie sankcji wobec agresora, wysyłka misji pokojowych czy interwencje humanitarne. Te środki mają na celu zapobieżenie eskalacji konfliktu i minimalizację strat dla wszystkich zaangażowanych stron. Choć nie można wykluczyć ryzyka, że konflikt w strefie Gazy lub wojna na Ukrainie mogłyby mieć wpływ na relacje międzynarodowe, szanse na to, że przerodzą się one w wojnę światową, są zdecydowanie niewielkie. Pod warunkiem, że międzynarodowe społeczność w odpowiedni sposób reaguje i dąży do rozwiązania konfliktów w sposób pokojowy, istnieje nadzieja na uniknięcie tak krwawych konsekwencji.

Choć służby dyplomatyczne i ekspertów politycznych nie wykluczają takiego scenariusza, jest mało prawdopodobne, że konflikt w strefie Gazy oraz wojna na Ukrainie przerodziłyby się w wojnę światową. Są kilka czynników, które przemawiają za tym małym prawdopodobieństwem. Po pierwsze, obie te sytuacje mają charakter lokalny. Konflikty w strefie Gazy skupiają się głównie wokół Izraela i Palestyny, a wojna na Ukrainie ogranicza się do terytorium Ukrainy i prowadzona jest przez stronę ukraińską oraz separatystów wschodnich. Ponadto, międzynarodowe społeczność, w tym Organizacja Narodów Zjednoczonych, podejmuje wysiłki, by rozwiązać te konflikty drogą dyplomatyczną i negocjacji. Szereg rozmów i porozumień międzynarodowych, takich jak zawieszenie broni, mają na celu zakończenie walk i napięcia. Jednakże, trwałość i skuteczność tych porozumień zależy od woli i determinacji zaangażowanych stron konfliktu. Wreszcie, większość państw na świecie dąży do utrzymania pokoju i stabilności. Współczesne środki komunikacji i przepływ informacji umożliwiają szybką interwencję i współpracę międzynarodową w przypadku pogorszenia się sytuacji. Przykłady takiej współpracy to przyjęcie sankcji wobec agresora, wysyłka misji pokojowych czy interwencje humanitarne. Te środki mają na celu zapobieżenie eskalacji konfliktu i minimalizację strat dla wszystkich zaangażowanych stron. Choć nie można wykluczyć ryzyka, że konflikt w strefie Gazy lub wojna na Ukrainie mogłyby mieć wpływ na relacje międzynarodowe, szanse na to, że przerodzą się one w wojnę światową, są zdecydowanie niewielkie. Pod warunkiem, że międzynarodowe społeczność w odpowiedni sposób reaguje i dąży do rozwiązania konfliktów w sposób pokojowy, istnieje nadzieja na uniknięcie tak krwawych konsekwencji.


PiotrJuszczyk

Wojna światowa już trwa. Po prostu wygląda inaczej niż inne :)
I dobrze. Jeśli uda się nam zmagania mocarstw oglądać jedynie w takiej postaci - to jest to olbrzymie szczęście ludzkości. 
Liczba ofiar będzie dziesiątki razy mniejsza niż przy poprzednich wojnach.

Wojna światowa już trwa. Po prostu wygląda inaczej niż inne :)
I dobrze. Jeśli uda się nam zmagania mocarstw oglądać jedynie w takiej postaci - to jest to olbrzymie szczęście ludzkości. 
Liczba ofiar będzie dziesiątki razy mniejsza niż przy poprzednich wojnach.


Kostek

Jestem umiarkowanym optymistą, uważam, że konflikt w Gazie utknie na terenach palestyńskich. Kraje sąsiednie nie będą eskalować konfliktu, bo będą się bały jego rozlania na własne terytoria i utraty nad nim kontroli. Oczywiście Hamas musi ponieść “karę” za zuchwalstwo(kosztem palestyńczyków). Różne incydenty będą miały miejsce, bo nikt nie jest  w stanie zapanować nad wszelkiej maści bojówkami. Ale regularna wojna to już poważna sprawa, w szczególności z takim zawodnikiem jakim jest Izrael.

Jestem umiarkowanym optymistą, uważam, że konflikt w Gazie utknie na terenach palestyńskich. Kraje sąsiednie nie będą eskalować konfliktu, bo będą się bały jego rozlania na własne terytoria i utraty nad nim kontroli. Oczywiście Hamas musi ponieść “karę” za zuchwalstwo(kosztem palestyńczyków). Różne incydenty będą miały miejsce, bo nikt nie jest  w stanie zapanować nad wszelkiej maści bojówkami. Ale regularna wojna to już poważna sprawa, w szczególności z takim zawodnikiem jakim jest Izrael.


RAFLIS

Konflikt w Strefie Gazy i wojna na Ukrainie są poważnymi kwestiami światowymi, które niosą za sobą ryzyko eskalacji konfliktu. Istnieje jednak wiele czynników, które wpływają na możliwość przerodzenia się tych konfliktów w wojnę światową.
Przede wszystkim ważne jest zrozumienie, że każdy konflikt ma swoje własne uwarunkowania i kontekst. Konflikty regionalne takie jak te w Strefie Gazy i na Ukrainie często angażują różne kraje i organizacje, ale nie oznacza to automatycznie, że przerodzą się one w globalną wojnę.
Jednym z kluczowych czynników jest reakcja społeczności międzynarodowej. Jeśli społeczność międzynarodowa podejmie skuteczne działania dyplomatyczne i negocjacyjne, może powstrzymać dalszą eskalację konfliktu. Organizacje takie jak ONZ, UE czy inne państwa mają ważną rolę do odegrania w utrzymaniu pokoju i stabilności.
Ponadto, dużą rolę odgrywa potencjał militarny i polityczny poszczególnych państw zaangażowanych w konflikty. Jeśli te państwa będą działać rozważnie i unikać bezpośrednich starć, istnieje większa szansa na ograniczenie konfliktu do lokalnej skali.
Jednakże, nie można wykluczyć możliwości eskalacji. Konflikty zbrojne są trudne do przewidzenia i mogą mieć nieprzewidywalne konsekwencje. Dlatego ważne jest monitorowanie sytuacji oraz działanie na rzecz dyplomatycznego rozwiązania problemów.
Podsumowując, chociaż istnieje potencjalne ryzyko, że konflikt w Strefie Gazy i wojna na Ukrainie może przerodzić się w wojnę światową, wiele czynników wpływa na to, czy taka eskalacja ma miejsce. Warto stawiać na działania dyplomatyczne, negocjacje i stabilizację jako środki ograniczające ryzyko eskalacji konfliktu.

Konflikt w Strefie Gazy i wojna na Ukrainie są poważnymi kwestiami światowymi, które niosą za sobą ryzyko eskalacji konfliktu. Istnieje jednak wiele czynników, które wpływają na możliwość przerodzenia się tych konfliktów w wojnę światową.
Przede wszystkim ważne jest zrozumienie, że każdy konflikt ma swoje własne uwarunkowania i kontekst. Konflikty regionalne takie jak te w Strefie Gazy i na Ukrainie często angażują różne kraje i organizacje, ale nie oznacza to automatycznie, że przerodzą się one w globalną wojnę.
Jednym z kluczowych czynników jest reakcja społeczności międzynarodowej. Jeśli społeczność międzynarodowa podejmie skuteczne działania dyplomatyczne i negocjacyjne, może powstrzymać dalszą eskalację konfliktu. Organizacje takie jak ONZ, UE czy inne państwa mają ważną rolę do odegrania w utrzymaniu pokoju i stabilności.
Ponadto, dużą rolę odgrywa potencjał militarny i polityczny poszczególnych państw zaangażowanych w konflikty. Jeśli te państwa będą działać rozważnie i unikać bezpośrednich starć, istnieje większa szansa na ograniczenie konfliktu do lokalnej skali.
Jednakże, nie można wykluczyć możliwości eskalacji. Konflikty zbrojne są trudne do przewidzenia i mogą mieć nieprzewidywalne konsekwencje. Dlatego ważne jest monitorowanie sytuacji oraz działanie na rzecz dyplomatycznego rozwiązania problemów.
Podsumowując, chociaż istnieje potencjalne ryzyko, że konflikt w Strefie Gazy i wojna na Ukrainie może przerodzić się w wojnę światową, wiele czynników wpływa na to, czy taka eskalacja ma miejsce. Warto stawiać na działania dyplomatyczne, negocjacje i stabilizację jako środki ograniczające ryzyko eskalacji konfliktu.


Mietek

Tak, Izrael oprócz Palestyny już bombarduje Syrię i Iran. Za tymi państwami stoi zarówno Rosja, jak i Chiny.

Tak, Izrael oprócz Palestyny już bombarduje Syrię i Iran. Za tymi państwami stoi zarówno Rosja, jak i Chiny.


naxce

Tak, poniewaz panstwa wspierajace poszczegolne strony maja slabe relacje i nie zawachaja sie uzyc broni, a napiecie swiatowe jest wysokie.

Tak, poniewaz panstwa wspierajace poszczegolne strony maja slabe relacje i nie zawachaja sie uzyc broni, a napiecie swiatowe jest wysokie.


Zubiks

I tak i nie. Generalnie już są to konflikty, w który zaangażowane jest więcej niż te 4 kraje. Pozostaje pytanie, jak będą to rozgrywać główni gracze?

I tak i nie. Generalnie już są to konflikty, w który zaangażowane jest więcej niż te 4 kraje. Pozostaje pytanie, jak będą to rozgrywać główni gracze?


AgnieszkaAvi

Według mnie może, bo Biden powiedział ze Putin nie zatrzyma się na Ukrainie. A następni jesteśmy my Polacy jako najwięksi sojusznicy. A ze u nas stacjonują wojska amerykańskie i jesteśmy w uni to włącza się w to inne państwa.

Według mnie może, bo Biden powiedział ze Putin nie zatrzyma się na Ukrainie. A następni jesteśmy my Polacy jako najwięksi sojusznicy. A ze u nas stacjonują wojska amerykańskie i jesteśmy w uni to włącza się w to inne państwa.


11/11