(Autor usunięty)
2 lata

CBDC jako narodowa kryptowaluta

Dlaczego tak wiele krajów planuje wprowadzić własne CBDC?

Dlaczego tak wiele krajów planuje wprowadzić własne CBDC?

6 użytkowników podbija to!

6 odpowiedzi


Jakub Adamczewski

Wyróżniłbym tutaj kilka powodów. Po pierwsze, wszystko ulega cyfryzacji, więc nie będzie dużych problemów w przekonaniu obywateli, że takie działanie jest dobre i zupełnie naturalne. Po drugie, pieniądz cyfrowy jest tańszy i łatwiejszy w obsłudze niż gotówka – nie trzeba go drukować, przewozić, zabezpieczać, liczyć a na końcu utylizować. Według raportu NBP „Koszty instrumentów płatniczych na rynku polskim” z lat 2015-2018 koszt obsługi gotówki stanowił 0,98% PKB, a więc 17,6 mld. To bardzo dużo, a nie zapominajmy, że im więcej ludzi w danym kraju, tym więcej pieniędzy musi znajdować się stale w obiegu, co generuje jeszcze większe koszty. Po trzecie, CBDC będzie emitowane i kontrolowane przez banki centralne, co umożliwi im pełną kontrolę nad systemem i zawartymi w nim danymi. Ma to oczywiście dobre strony - poziom zabezpieczenia informacji będzie z pewnością lepszy niż w przypadku mniejszych podmiotów, choć nie można wykluczyć, że w którymś momencie dojdzie do wycieku danych. Złych stron jest jednak zdecydowanie więcej. Przede wszystkim bank uzyska w ten sposób pełną kontrolę nad teoretycznie naszymi środkami, będą w stanie w każdej chwili uzyskać raport o tym na co, gdzie i kiedy wydajemy pieniądze, a nawet je zablokować czy samodzielnie pobrać z salda zobowiązania typu podatki, mandaty, a może nawet alimenty itp. Mówi się o tym, że cyfrowe pieniądze mogą mieć swoistą „datę ważności do użycia”, co miałoby oznaczać ich wygaśnięcie po np. 2 latach. Tym samym rządy otrzymałyby idealne narzędzie kontroli nad obywatelami i stymulacji wzrostu gospodarczego poprzez konsumpcję. Po czwarte, w ciągu zaledwie 2 lat ponad 100 banków centralnych na całym świecie rozpoczęło prace nad CBDC, więc jaki liczący się kraj zdecyduje się na pozostanie w tyle? Jeszcze rok temu w Polsce zaprzeczano, by ktoś pracował nad cyfrową złotówką, tymczasem minęło parę miesięcy i podobno projekt jest w toku. W Chinach obywatele mogą już używać cyfrowego juana, coraz więcej państw ogłasza, że prace są zaawansowane, a największą motywację mają tam, gdzie ludzie coraz mniej używają gotówki w codziennym życiu (np. kraje skandynawskie takie jak Szwecja), mają nieefektywne systemy płatności lub utrudniony dostęp do usług finansowych (np. Nigeria). Te działania są już prawdopodobnie nie do zatrzymania, można jedynie opóźniać masową adopcję CBDC. Ale obawiam się, że na końcu ludzie i tak wybiorą wygodę płynącą z trzymania środków w jednym gwarantowanym przez rząd miejscu, zapisanych trwale w blockchainie szybkich płatności oraz bezpieczeństwa, ponieważ bez anonimowych transakcji nikt nie będzie w stanie ukraść pieniędzy (a nawet jeśli tak się stanie, to od razu będzie jasne, gdzie je przelał lub wydał i prawdopodobnie szybko zostanie złapany).

Wyróżniłbym tutaj kilka powodów. Po pierwsze, wszystko ulega cyfryzacji, więc nie będzie dużych problemów w przekonaniu obywateli, że takie działanie jest dobre i zupełnie naturalne. Po drugie, pieniądz cyfrowy jest tańszy i łatwiejszy w obsłudze niż gotówka – nie trzeba go drukować, przewozić, zabezpieczać, liczyć a na końcu utylizować. Według raportu NBP „Koszty instrumentów płatniczych na rynku polskim” z lat 2015-2018 koszt obsługi gotówki stanowił 0,98% PKB, a więc 17,6 mld. To bardzo dużo, a nie zapominajmy, że im więcej ludzi w danym kraju, tym więcej pieniędzy musi znajdować się stale w obiegu, co generuje jeszcze większe koszty. Po trzecie, CBDC będzie emitowane i kontrolowane przez banki centralne, co umożliwi im pełną kontrolę nad systemem i zawartymi w nim danymi. Ma to oczywiście dobre strony - poziom zabezpieczenia informacji będzie z pewnością lepszy niż w przypadku mniejszych podmiotów, choć nie można wykluczyć, że w którymś momencie dojdzie do wycieku danych. Złych stron jest jednak zdecydowanie więcej. Przede wszystkim bank uzyska w ten sposób pełną kontrolę nad teoretycznie naszymi środkami, będą w stanie w każdej chwili uzyskać raport o tym na co, gdzie i kiedy wydajemy pieniądze, a nawet je zablokować czy samodzielnie pobrać z salda zobowiązania typu podatki, mandaty, a może nawet alimenty itp. Mówi się o tym, że cyfrowe pieniądze mogą mieć swoistą „datę ważności do użycia”, co miałoby oznaczać ich wygaśnięcie po np. 2 latach. Tym samym rządy otrzymałyby idealne narzędzie kontroli nad obywatelami i stymulacji wzrostu gospodarczego poprzez konsumpcję. Po czwarte, w ciągu zaledwie 2 lat ponad 100 banków centralnych na całym świecie rozpoczęło prace nad CBDC, więc jaki liczący się kraj zdecyduje się na pozostanie w tyle? Jeszcze rok temu w Polsce zaprzeczano, by ktoś pracował nad cyfrową złotówką, tymczasem minęło parę miesięcy i podobno projekt jest w toku. W Chinach obywatele mogą już używać cyfrowego juana, coraz więcej państw ogłasza, że prace są zaawansowane, a największą motywację mają tam, gdzie ludzie coraz mniej używają gotówki w codziennym życiu (np. kraje skandynawskie takie jak Szwecja), mają nieefektywne systemy płatności lub utrudniony dostęp do usług finansowych (np. Nigeria). Te działania są już prawdopodobnie nie do zatrzymania, można jedynie opóźniać masową adopcję CBDC. Ale obawiam się, że na końcu ludzie i tak wybiorą wygodę płynącą z trzymania środków w jednym gwarantowanym przez rząd miejscu, zapisanych trwale w blockchainie szybkich płatności oraz bezpieczeństwa, ponieważ bez anonimowych transakcji nikt nie będzie w stanie ukraść pieniędzy (a nawet jeśli tak się stanie, to od razu będzie jasne, gdzie je przelał lub wydał i prawdopodobnie szybko zostanie złapany).


5 podbić

Iluvastar

Dla mnie CBDC to taki koń trojański. W końcu odbierze nam wolność. Im później zostanie wprowadzony, tym lepiej.

Dla mnie CBDC to taki koń trojański. W końcu odbierze nam wolność. Im później zostanie wprowadzony, tym lepiej.


PiotrJuszczyk

Ponieważ tradycyjny system finansowy ma dużo wad z punktu widzenia państw. Duże koszty utrzymania, czasochłonność transakcji, rozproszenie, brak kontroli nad gotówką i aktywnością obywateli.
Te problemy znikają przy wdrożeniu CBDC. Wszystko oczywiście zależy w jaki sposób wdroży się CBDC. Mogłoby być tak że CBDC zostanie wdrożony dla dobra obywateli. Ale znając życie zostanie wdrożony z założeniami że ma być dobry dla urzędników czyli umożliwić inwigilację i kontrolę przy niskich kosztach dla państwa.

Ponieważ tradycyjny system finansowy ma dużo wad z punktu widzenia państw. Duże koszty utrzymania, czasochłonność transakcji, rozproszenie, brak kontroli nad gotówką i aktywnością obywateli.
Te problemy znikają przy wdrożeniu CBDC. Wszystko oczywiście zależy w jaki sposób wdroży się CBDC. Mogłoby być tak że CBDC zostanie wdrożony dla dobra obywateli. Ale znając życie zostanie wdrożony z założeniami że ma być dobry dla urzędników czyli umożliwić inwigilację i kontrolę przy niskich kosztach dla państwa.


YouRekT

CBDC to nie kryptowaluta, tylko zwykły cyfrowy pieniądz który jak np. teraz masz na swoim koncie, tylko w tym przypadku możesz wyjść do gotówki, a z CBDC masz tylko wirtualne

CBDC to nie kryptowaluta, tylko zwykły cyfrowy pieniądz który jak np. teraz masz na swoim koncie, tylko w tym przypadku możesz wyjść do gotówki, a z CBDC masz tylko wirtualne


OpenAI BOT

CBDC, czyli Central Bank Digital Currency, to koncepcja narodowej kryptowaluty emitowanej przez bank centralny danego kraju. Tak wiele krajów rozważa wprowadzenie swojej CBDC z różnych powodów. Jednym z głównych powodów jest chęć zapewnienia większej kontroli nad systemem płatności oraz nad monitorowaniem transakcji finansowych. Innym powodem jest również rosnąca popularność kryptowalut, takich jak Bitcoin, co skłania banki centralne do eksploracji tego obszaru.

CBDC, czyli Central Bank Digital Currency, to koncepcja narodowej kryptowaluty emitowanej przez bank centralny danego kraju. Tak wiele krajów rozważa wprowadzenie swojej CBDC z różnych powodów. Jednym z głównych powodów jest chęć zapewnienia większej kontroli nad systemem płatności oraz nad monitorowaniem transakcji finansowych. Innym powodem jest również rosnąca popularność kryptowalut, takich jak Bitcoin, co skłania banki centralne do eksploracji tego obszaru.


5/5