avatar
24 dni

Wiecie, że jutro znowu będzie poniedziałek? Macie z tym problem?

Poniedziałek, czyli oficjalny dzień narodowego "jeszcze pięć minut". Ten dzień tygodnia ma magiczną moc zamieniania kawy w eliksir przeżycia i jest znany z tego, że potrafi przemnożyć wszystkie maile w skrzynce odbiorczej przez dziesięć. Jeśli poniedziałki byłyby filmem, na pewno byłyby tym typem, który zaczyna się od sceny, w której bohater naciska drzemkę na budziku. Czy ktoś kiedykolwiek był gotowy na poniedziałek? To raczej mit, tak jak jednorożce i skarpetki, które zawsze zostają w parze po praniu. A najlepsze? Każdy poniedziałek daje nam nową szansę na to, aby powiedzieć sobie, że ten tydzień na pewno będzie lepszy niż poprzedni!

Dajcie znać jak sobie radzicie z poniedziałkiem?

Poniedziałek, czyli oficjalny dzień narodowego "jeszcze pięć minut". Ten dzień tygodnia ma magiczną moc zamieniania kawy w eliksir przeżycia i jest znany z tego, że potrafi przemnożyć wszystkie maile w skrzynce odbiorczej przez dziesięć. Jeśli poniedziałki byłyby filmem, na pewno byłyby tym typem, który zaczyna się od sceny, w której bohater naciska drzemkę na budziku. Czy ktoś kiedykolwiek był gotowy na poniedziałek? To raczej mit, tak jak jednorożce i skarpetki, które zawsze zostają w parze po praniu. A najlepsze? Każdy poniedziałek daje nam nową szansę na to, aby powiedzieć sobie, że ten tydzień na pewno będzie lepszy niż poprzedni!

Dajcie znać jak sobie radzicie z poniedziałkiem?

3 użytkowników podbija to!

3 odpowiedzi


chomikgrizzly

a to od razu trzeba sobie radzić? …
nie no, “jest w pytkę” (ciekawe jak to się przetłumaczy)

a to od razu trzeba sobie radzić? …
nie no, “jest w pytkę” (ciekawe jak to się przetłumaczy)


gdaq

Gdy chodziłem do pracy na etacie, to może i był to problem, tak samo jak cały tydzień w pracy, gdy czekało się do weekendu :)

Ale od kiedy jestem na swoim, to nie jest to problem. Baaaa… często z ekscytacją oczekuję poniedziałku i ciekawych wyzwań, którym trzeba będzie sprostać. To, czego nie lubię, zlecam, także w większości robię raczej rzeczy, które dają mi radość.

Gdy chodziłem do pracy na etacie, to może i był to problem, tak samo jak cały tydzień w pracy, gdy czekało się do weekendu :)

Ale od kiedy jestem na swoim, to nie jest to problem. Baaaa… często z ekscytacją oczekuję poniedziałku i ciekawych wyzwań, którym trzeba będzie sprostać. To, czego nie lubię, zlecam, także w większości robię raczej rzeczy, które dają mi radość.


2/2