Anonimowy
27 dni

To jest treść 18+

Czy jesteś pewien by to zobaczyć?

Zdrapki i wygrana

Czy jest jakaś możliwość wygrania w zdrapki lub Lotto? Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby coś wygrać? Macie jakiś sprawdzony sposób? Gram od wielu lat i jeszcze nigdy nic nie wygrałam. Nawet 1 zł w zdrapce. Czy ja naprawdę mam takiego pecha?

Czy jest jakaś możliwość wygrania w zdrapki lub Lotto? Trzeba mieć dużo szczęścia, żeby coś wygrać? Macie jakiś sprawdzony sposób? Gram od wielu lat i jeszcze nigdy nic nie wygrałam. Nawet 1 zł w zdrapce. Czy ja naprawdę mam takiego pecha?

0 użytkowników podbija to!

3 odpowiedzi


SilentWater

Niestety, w tym temacie nikt nic nie wie - wszyscy zgadują (szczególnie gracze). 😉 Nie ma żadnego sęsu wmawiać sobie bycie pechowcem, ponieważ kiedy te sugestie się przyjmą i nabiorą mocy, to faktycznie Zaczniesz być pechowcem. Dlatego sugeruję całkowicie wywalić pecha z afirmacji do kosza na śmieci. Jemu i tak jest wszystko jedno bez względu na cokolwiek. Zdecydowanie lepsza jest szklanka w połowie pełna od tej w połowie pustej z tym, że wszystko musi być w miarę realnych możliwości.

Jest wiele przeróżnych loterii, gier, zabaw i konkursów. To też jest biznes, który musi się opłacać organizatorowi, a nie graczom. To logiczne, bo gdyby robienie loterii nikomu się nie opłacało to nikt by tego nie robił. 

W totolotka grywam wybitnie rzadko. Z jednej strony to możliwie super sprawa - wydać kilka do kilkudziesięciu złotych, a po chwili wyciągnąć ileś milionów dolarów, ale w większości przypadków to tak nie działa. Prawdopodobnie lotto też może korzystać z jakiś algorytmów, a może nawet ze sztucznej inteligencji, co może mieć na celu osiąganie określonych efektów. Grunt, żeby podstawowy silnik loterii dobrze się kręcił. W tym ktoś po prostu musi coś wygrać, gdyż to jest paliwem do tego silnika. Powiało teoriami spiskowymi, nie mniej jednak, jeśli nie wiadomo o co chodzi to i tak wszyscy wiemy w którą stronę idzie gra. Ogólnie fart jest każdemu potrzebny do tego, żeby potem móc celebrować sukces, a porażkę zwykle zwala się na kogoś lub coś innego.

Niestety, w tym temacie nikt nic nie wie - wszyscy zgadują (szczególnie gracze). 😉 Nie ma żadnego sęsu wmawiać sobie bycie pechowcem, ponieważ kiedy te sugestie się przyjmą i nabiorą mocy, to faktycznie Zaczniesz być pechowcem. Dlatego sugeruję całkowicie wywalić pecha z afirmacji do kosza na śmieci. Jemu i tak jest wszystko jedno bez względu na cokolwiek. Zdecydowanie lepsza jest szklanka w połowie pełna od tej w połowie pustej z tym, że wszystko musi być w miarę realnych możliwości.

Jest wiele przeróżnych loterii, gier, zabaw i konkursów. To też jest biznes, który musi się opłacać organizatorowi, a nie graczom. To logiczne, bo gdyby robienie loterii nikomu się nie opłacało to nikt by tego nie robił. 

W totolotka grywam wybitnie rzadko. Z jednej strony to możliwie super sprawa - wydać kilka do kilkudziesięciu złotych, a po chwili wyciągnąć ileś milionów dolarów, ale w większości przypadków to tak nie działa. Prawdopodobnie lotto też może korzystać z jakiś algorytmów, a może nawet ze sztucznej inteligencji, co może mieć na celu osiąganie określonych efektów. Grunt, żeby podstawowy silnik loterii dobrze się kręcił. W tym ktoś po prostu musi coś wygrać, gdyż to jest paliwem do tego silnika. Powiało teoriami spiskowymi, nie mniej jednak, jeśli nie wiadomo o co chodzi to i tak wszyscy wiemy w którą stronę idzie gra. Ogólnie fart jest każdemu potrzebny do tego, żeby potem móc celebrować sukces, a porażkę zwykle zwala się na kogoś lub coś innego.


Zubiks

Kiedyś za dzieciaka, wykupiłem wszystkie zdrapki w kiosku - około 200 - 220 sztuk; większość kolejnych losów pokryły wygrane. Największa wartość zdrapki to było 25 kolejnych losów. Wtedy w naiwności dziecka wierzyłem, że jak wykupię wszystkie losy, to na pewno coś konkretnego wygram. 

Od tamtej pory nie łudzę się, że systematyczne granie przyniesie mi bogactwo. Czasami zagram coś okazjonalnie ale traktuję to raczej jako zabawę i tobie też tak radzę.

Kiedyś za dzieciaka, wykupiłem wszystkie zdrapki w kiosku - około 200 - 220 sztuk; większość kolejnych losów pokryły wygrane. Największa wartość zdrapki to było 25 kolejnych losów. Wtedy w naiwności dziecka wierzyłem, że jak wykupię wszystkie losy, to na pewno coś konkretnego wygram. 

Od tamtej pory nie łudzę się, że systematyczne granie przyniesie mi bogactwo. Czasami zagram coś okazjonalnie ale traktuję to raczej jako zabawę i tobie też tak radzę.


Lizard

Niestety takie są gry losowe,  można zagrać raz i wygrać, a można zagrać 100 razy i nic nie wygrać. Nie ma reguły, wszystko zależy od przypadku.

Niestety takie są gry losowe,  można zagrać raz i wygrać, a można zagrać 100 razy i nic nie wygrać. Nie ma reguły, wszystko zależy od przypadku.


3/3