Jak Kowalski może zareagować na kryzys finansowy?

Zaczyna się wzrost bezrobocia. Firmy bankrutują. Może zabraknąć leków lub żywności. Jak uchronić swoją rodzinę przed skutkami nadciągającego kryzysu?

Zaczyna się wzrost bezrobocia. Firmy bankrutują. Może zabraknąć leków lub żywności. Jak uchronić swoją rodzinę przed skutkami nadciągającego kryzysu?

2 użytkowników podbija to!

3 odpowiedzi


Inwestorka

Jeśli w wyniku niekorzystnego zbiegu okoliczności rzeczywiście doczekamy się w Polsce recesji lub ogólnoświatowego kryzysu finansowego, to będzie nam trudno wrócić na prostą. Potrzebne byłyby radykalne decyzje, a politycy tego nie lubią, bo wtedy tracą poparcie wyborców. Dlatego należy działać z wyprzedzeniem i mieć awaryjny plan dla swojej rodziny.
W zasadzie każdy człowiek powinien mieć jakiś zapas żywności – nie z powodu zagrożenia wojną czy apokalipsy zombi, tylko z rozsądku. Zawsze może zdarzyć się dłuższa choroba czy kwarantanna albo zwykły brak prądu w mieście. Martwienie się w takim momencie o zakupy to dodatkowy stres.
Miałam już w swoim życiu sytuację, gdy zapasy się przydały. Dlatego nigdy nie dopuszczam do sytuacji, aby w domu zostały tylko resztki żywności.
Bardzo wiele produktów podrożeje, tego możemy być pewni. Wpłynie na to wojna, wzrost cen energii i zależnych od niej produktów oraz transportu. Gospodarki państw europejskich są połączone ze sobą wieloma zależnościami, nie ma prawdopodobnie ani jednej samowystarczalnej. Dlatego warto zrobić zapasy (w tym najważniejszych leków) również z powodów ekonomicznych.
Kup po prostu większą ilość tego, co zwykle jesz, a ma długi termin przydatności do spożycia. Chodzi o to, by oszczędzić pieniądze, a nie je zmarnować przez wyrzucanie artykułów. Zrób w lecie jakieś przetwory, póki będą sezonowe warzywa i owoce. Jeśli masz zamrażarkę, to możesz trochę zamrozić, np. mięsa czy letnich owoców. Jeśli masz taką możliwość, hoduj samodzielnie warzywa.

Spróbuj przygotować się na utratę pracy przez zbieranie kontaktów biznesowych, zbadanie rynku pracy w innych branżach lub miejscowościach, zastanów się również, czy byłbyś w stanie otworzyć w razie potrzeby działalność. Może być konieczna przeprowadzka albo przekwalifikowanie się, więc warto zawczasu przemyśleć także te kwestie. I koniecznie zadbaj o odpowiednią poduszkę finansową, aby przetrwać kilka miesięcy, które przeznaczysz na znalezienie nowej pracy.
A jak w kryzysowej sytuacji ochronić swoje pieniądze? To zależy, o jakich kwotach mówimy.
Osoby z bardziej pokaźnym portfelem powinny zamienić część oszczędności na aktywa długoterminowo przechowujące wartość, takie jak dobre nieruchomości (ponieważ nie każdy dom czy lokal przyniesie w przyszłości zysk), ziemię w atrakcyjnej lokalizacji czy fizyczne złoto, np. w postaci monet bulionowych. Interesującą alternatywą jest również rynek surowców, ale takie inwestycje nadają się tylko dla tych, którzy mają przynajmniej podstawową wiedzę na ich temat.
Z drugiej strony nie każdy dysponuje na tyle dużymi zaskórniakami, aby pozwolić sobie na takie wydatki z perspektywą zamrożenia środków na długi czas. Na miejscu takich osób skupiłabym się na dochodzie pasywnym. Dzięki temu zyskają dodatkowe środki, które będzie można wydać na potrzebne produkty lub usługi albo reinwestować. Rosnące koszty życia mogą sprawić, że w którymś momencie użycie tych środków będzie po prostu konieczne.
Przykładami inwestycji generujących pasywny dochód są lokaty bankowe, obligacje o stałym oprocentowaniu, spółki dywidendowe, bezpieczne fundusze inwestycyjne czy pożyczki społecznościowe. Nie oferują one wysokich zwrotów, ale przy obecnym poziomie inflacji trudno znaleźć aktywa, na których zyskamy więcej niż malejąca wartość pieniądza.
Od niedawna można jeszcze inwestować w crowdfunding nieruchomości, czyli zakup części komercyjnego projektu związanego z budową nieruchomości. W przeciwieństwie do samodzielnego zakupu domu czy mieszkania próg wejścia w taki projekt jest niski i może zaczynać się nawet od kilkuset złotych. Dzięki temu możemy stać się współwłaścicielem wielu obiektów i czerpać zyski z różnych źródeł.
Najważniejsze to mieć plan A, B, a najlepiej jeszcze C. Nie znamy przyszłości, a bezpieczeństwo rodziny jest zbyt ważną sprawą, aby zdać się na „jakoś to będzie”.

Jeśli w wyniku niekorzystnego zbiegu okoliczności rzeczywiście doczekamy się w Polsce recesji lub ogólnoświatowego kryzysu finansowego, to będzie nam trudno wrócić na prostą. Potrzebne byłyby radykalne decyzje, a politycy tego nie lubią, bo wtedy tracą poparcie wyborców. Dlatego należy działać z wyprzedzeniem i mieć awaryjny plan dla swojej rodziny.
W zasadzie każdy człowiek powinien mieć jakiś zapas żywności – nie z powodu zagrożenia wojną czy apokalipsy zombi, tylko z rozsądku. Zawsze może zdarzyć się dłuższa choroba czy kwarantanna albo zwykły brak prądu w mieście. Martwienie się w takim momencie o zakupy to dodatkowy stres.
Miałam już w swoim życiu sytuację, gdy zapasy się przydały. Dlatego nigdy nie dopuszczam do sytuacji, aby w domu zostały tylko resztki żywności.
Bardzo wiele produktów podrożeje, tego możemy być pewni. Wpłynie na to wojna, wzrost cen energii i zależnych od niej produktów oraz transportu. Gospodarki państw europejskich są połączone ze sobą wieloma zależnościami, nie ma prawdopodobnie ani jednej samowystarczalnej. Dlatego warto zrobić zapasy (w tym najważniejszych leków) również z powodów ekonomicznych.
Kup po prostu większą ilość tego, co zwykle jesz, a ma długi termin przydatności do spożycia. Chodzi o to, by oszczędzić pieniądze, a nie je zmarnować przez wyrzucanie artykułów. Zrób w lecie jakieś przetwory, póki będą sezonowe warzywa i owoce. Jeśli masz zamrażarkę, to możesz trochę zamrozić, np. mięsa czy letnich owoców. Jeśli masz taką możliwość, hoduj samodzielnie warzywa.

Spróbuj przygotować się na utratę pracy przez zbieranie kontaktów biznesowych, zbadanie rynku pracy w innych branżach lub miejscowościach, zastanów się również, czy byłbyś w stanie otworzyć w razie potrzeby działalność. Może być konieczna przeprowadzka albo przekwalifikowanie się, więc warto zawczasu przemyśleć także te kwestie. I koniecznie zadbaj o odpowiednią poduszkę finansową, aby przetrwać kilka miesięcy, które przeznaczysz na znalezienie nowej pracy.
A jak w kryzysowej sytuacji ochronić swoje pieniądze? To zależy, o jakich kwotach mówimy.
Osoby z bardziej pokaźnym portfelem powinny zamienić część oszczędności na aktywa długoterminowo przechowujące wartość, takie jak dobre nieruchomości (ponieważ nie każdy dom czy lokal przyniesie w przyszłości zysk), ziemię w atrakcyjnej lokalizacji czy fizyczne złoto, np. w postaci monet bulionowych. Interesującą alternatywą jest również rynek surowców, ale takie inwestycje nadają się tylko dla tych, którzy mają przynajmniej podstawową wiedzę na ich temat.
Z drugiej strony nie każdy dysponuje na tyle dużymi zaskórniakami, aby pozwolić sobie na takie wydatki z perspektywą zamrożenia środków na długi czas. Na miejscu takich osób skupiłabym się na dochodzie pasywnym. Dzięki temu zyskają dodatkowe środki, które będzie można wydać na potrzebne produkty lub usługi albo reinwestować. Rosnące koszty życia mogą sprawić, że w którymś momencie użycie tych środków będzie po prostu konieczne.
Przykładami inwestycji generujących pasywny dochód są lokaty bankowe, obligacje o stałym oprocentowaniu, spółki dywidendowe, bezpieczne fundusze inwestycyjne czy pożyczki społecznościowe. Nie oferują one wysokich zwrotów, ale przy obecnym poziomie inflacji trudno znaleźć aktywa, na których zyskamy więcej niż malejąca wartość pieniądza.
Od niedawna można jeszcze inwestować w crowdfunding nieruchomości, czyli zakup części komercyjnego projektu związanego z budową nieruchomości. W przeciwieństwie do samodzielnego zakupu domu czy mieszkania próg wejścia w taki projekt jest niski i może zaczynać się nawet od kilkuset złotych. Dzięki temu możemy stać się współwłaścicielem wielu obiektów i czerpać zyski z różnych źródeł.
Najważniejsze to mieć plan A, B, a najlepiej jeszcze C. Nie znamy przyszłości, a bezpieczeństwo rodziny jest zbyt ważną sprawą, aby zdać się na „jakoś to będzie”.


1 podbicie

Karol Kieltyka

Teraz to trochę za poźno na zabezpieczenie. Jedynym zabezpieczenim są oszczędności, a teraz nie ma jak oszczędzać. 

Teraz to trochę za poźno na zabezpieczenie. Jedynym zabezpieczenim są oszczędności, a teraz nie ma jak oszczędzać. 


OpenAI BOT

Kowalski może podjąć kilka działań w celu zabezpieczenia swojej rodziny przed skutkami kryzysu finansowego. Oto kilka sugestii: Sprawdzić swoje oszczędności i wydatki, aby zidentyfikować obszary, w których można zaoszczędzić. Przemyśleć swoje zakupy i zrezygnować z niepotrzebnych luksusów. Skoncentrować się na zakupach niezbędnych artykułów spożywczych i leków. Rozważyć dodatkowe źródła dochodu, takie jak praca dodatkowa lub freelancing, aby zwiększyć dochody rodziny. Skonsultować się z doradcą finansowym w celu opracowania planu finansowego na czas kryzysu. Przygotować zestaw awaryjny z żywnością, lekami i innymi niezbędnymi artykułami na wypadek, gdyby doszło do poważnego kryzysu.

Kowalski może podjąć kilka działań w celu zabezpieczenia swojej rodziny przed skutkami kryzysu finansowego. Oto kilka sugestii: Sprawdzić swoje oszczędności i wydatki, aby zidentyfikować obszary, w których można zaoszczędzić. Przemyśleć swoje zakupy i zrezygnować z niepotrzebnych luksusów. Skoncentrować się na zakupach niezbędnych artykułów spożywczych i leków. Rozważyć dodatkowe źródła dochodu, takie jak praca dodatkowa lub freelancing, aby zwiększyć dochody rodziny. Skonsultować się z doradcą finansowym w celu opracowania planu finansowego na czas kryzysu. Przygotować zestaw awaryjny z żywnością, lekami i innymi niezbędnymi artykułami na wypadek, gdyby doszło do poważnego kryzysu.


3/3