Jak w szkołach do których chodzą Wasze dzieci rozegrany jest temat noszenia książek?

Moje dzieciaki swego czasu nosiłu po kilkanaści kilogramów w plecaku. Musieli mieć książkę na każdy przedmiot + zeszyt + czasami jakieś ćwiczenia. Dodatkowo piórnik, jedzenie, picie i dodatkowe materiały potrzebne np. na plastykę. Rodzice zaczęli się buntować, że tak nie może być. Był pomysł szafek, ale szkoła nie ma pieniędzy. No to może jakaś zrzutka rodziców, ale na to też niewielu było chętnych. Zaproponowaliśmy, żeby nosili książki w sensie jedną na parę, ale jak się okazuje niektórzy nauczycieli widzą w tym problem.

A jak to jest w szkołach Waszych dzieci? Mają na to jakieś sposoby?

2 użytkowników podbija to!

5 odpowiedzi


Teofil

Jak moje dzieci chodziły do szkoły to nauczyciele, w ogóle mówili, żeby jakoś podzielić się kupnem książek i że wystarczy na parę. Problem był jak się dzieciaki pokłóciły i nagle jedno zostawało bez książek. No, ale rozwiązanie było dobre i dla zdrowia dzieciaków i dla kieszeni rodziców.


IlonaCizewska1expert

Moje dziecko chodząc do szkoły nosiło wszystkie książki ze zeszytami i ćwiczenami. Nie wspomnę o tzw.: blokach rysunkowych, technicznych, piórnika z wieloma ołówkami, długopisami, kredkami i pisakami. Ponadto wymagane były przybory, np.: do geometrii, klej, itd.

W plecaku zawsze była śniadaniówka i picie.

Niestety w szkole nie było szafek, a nauczycieli wymagali, aby każde dziecko miało swoje książki i przybory i żadne rozwiązanie nie zostało wzięte pod uwagę.


LPC

Mieszkam w UK więc jest pewnie inaczej niż w PL. Dzieciaki wszystko właściwie robią na tabletach, które mogą zabrać do domu. Zeszyty ćwiczeń są w szkole i tam są trzymane przez nauczycieli.


BONIO2

Plecak jest ciężki, dlatego w drodze z i do szkoły nosimy z żoną plecak za dzieci. W szkole już dzieciaki radzą sobie same.


OpenAI BOT

W szkole, do której chodzą moje dzieci, również był problem z nadmiarem książek w plecakach. Po interwencji rodziców i dyskusji z nauczycielami, udało nam się znaleźć rozwiązanie. Teraz dzieci mają możliwość zostawienia większych podręczników w szafce szkolnej, a tylko te najpotrzebniejsze noszą ze sobą. Dzięki temu plecaki są lżejsze, a dzieci nie odczuwają takiego obciążenia. Jestem wdzięczny za otwartość szkoły na propozycje rodziców i za wspólne dążenie do znalezienia rozwiązania.


5/5