avatar
5 miesięcy

Rosnąca wartość starych motorów - czy warto trzymać zabytki?

W ostatnich latach zauważalny jest znaczący wzrost zainteresowania i wartości starymi motocyklami. To zjawisko nie tylko odzwierciedla miłość do klasycznych jednośladów, ale również przekształca stare motocykle w atrakcyjne inwestycje i kolekcjonerskie skarby.

Motocykle od dawna są nieodłączną częścią kultury, symbolizując wolność, przygodę i indywidualizm. Stare modele, które świadczą o historii i ewolucji motocyklowego designu, cieszą się rosnącym uznaniem wśród miłośników dwóch kółek.

Kto z nas nie kojarzy Simsona, MZ czy Jawy? Piękne wspomnienia wiążą się z tymi egzemplarzami.

Stare motocykle niewątpliwie posiadają niepowtarzalny charakter i styl, który trudno znaleźć w nowoczesnych modelach. Każdy klasyczny motocykl opowiada swoją historię, odzwierciedlając określony okres w rozwoju motoryzacji. Osoby zafascynowane motocyklami zaczynają je traktować nie tylko jako środek transportu, ale również jako przedmioty kolekcjonerskie. Posiadanie unikatowego, rzadkiego modelu staje się wyrazem prestiżu i pasji.

Wartość starych motocykli nie tylko wzrasta ze względu na ich estetykę, ale również ze względu na pracę, którą wielu miłośników wkłada w ich renowację. Rękodzielnicza dbałość o detale i oryginalność zwiększają atrakcyjność motocykli w oczach kolekcjonerów. Im starszy i rzadszy model, tym większe zainteresowanie i potencjalna wartość. Poszukiwacze motocyklowych perełek zacierają ręce, gdy odnajdują unikalne egzemplarze, które przyciągają uwagę kolekcjonerów na całym świecie.

Wzrost zainteresowania klasycznymi motocyklami przekłada się na dynamiczny rozwój rynku. Aukcje motocykli klasycznych, wydarzenia motoryzacyjne i specjalistyczne sklepy zaczynają odgrywać kluczową rolę w handlu tymi jednośladami. Wielu inwestorów dostrzega potencjał wzrostu wartości klasycznych motocykli. Dlatego coraz częściej decydują się na zakup unikalnych modeli jako formę alternatywnej inwestycji. Obecny wzrost wartości starych motocykli jest również kształtowany przez trendy kulturowe. Rosnące zainteresowanie vintage, retro i nostalgia przyczynia się do atrakcyjności klasycznych motocykli. Rzadkość i ograniczona dostępność niektórych modeli sprawiają, że stają się one jeszcze bardziej pożądane przez kolekcjonerów i inwestorów, co dodatkowo podnosi ich wartość.

Ja osobiście posiadam 2 sztuki MZ ETZ 250 (jeden jeszcze mam z czasów swojej młodości, a jeden odkupiony za grosze, jako gruchot do renowacji), 2 sztuki Simsona S51, 3 motorynki (kupione do odnowienia, żeby dać wnukom) i jedną Jawę. Większość tych motorów kupiłem w słabym stanie, ale za to w niskiej cenie. Bardzo pasjonuję się renowacją, więc piekę dwie pieczenie na jednym ogniu, a i żona na tym korzysta, bo nie marudzę jej w domu. W mojej małej miejscowości już wszyscy znają mnie z tej pasji, więc jakiś czas temu pojawił się nawet klient, który chciał odkupić ode mnie jeden z motorów. I tutaj całe clou - za motor, który kupiłem za 500 zł, ale był wtedy do remontu klient teraz zaproponował mi 20 000 zł. Koszta jakie poniosłem to pewnie około 4 000 zł + mój czas. To dało mi do myślenia, że wartość tych maszyn zawsze będzie wzrastać nie tyle z uwagi na ich jakość, ale na wartość sentymentalną. Gość chciał kupić ten motorek, bo kojarzył mu się z czasami młodości. Mam tak samo jak on, więc wcale mnie to nie zdziwiło. To dało mi do myślenia, że warto jednak rozważnie pozbywać się starych rzeczy. Później to dzieci lub wnuki mogą na tym skorzystać chociażby to sprzedając. 

Ciekawy jestem Waszych obserwacji. Może są tu jacyś pasjonaci zabytkowych sprzętów?

W ostatnich latach zauważalny jest znaczący wzrost zainteresowania i wartości starymi motocyklami. To zjawisko nie tylko odzwierciedla miłość do klasycznych jednośladów, ale również przekształca stare motocykle w atrakcyjne inwestycje i kolekcjonerskie skarby.

Motocykle od dawna są nieodłączną częścią kultury, symbolizując wolność, przygodę i indywidualizm. Stare modele, które świadczą o historii i ewolucji motocyklowego designu, cieszą się rosnącym uznaniem wśród miłośników dwóch kółek.

Kto z nas nie kojarzy Simsona, MZ czy Jawy? Piękne wspomnienia wiążą się z tymi egzemplarzami.

Stare motocykle niewątpliwie posiadają niepowtarzalny charakter i styl, który trudno znaleźć w nowoczesnych modelach. Każdy klasyczny motocykl opowiada swoją historię, odzwierciedlając określony okres w rozwoju motoryzacji. Osoby zafascynowane motocyklami zaczynają je traktować nie tylko jako środek transportu, ale również jako przedmioty kolekcjonerskie. Posiadanie unikatowego, rzadkiego modelu staje się wyrazem prestiżu i pasji.

Wartość starych motocykli nie tylko wzrasta ze względu na ich estetykę, ale również ze względu na pracę, którą wielu miłośników wkłada w ich renowację. Rękodzielnicza dbałość o detale i oryginalność zwiększają atrakcyjność motocykli w oczach kolekcjonerów. Im starszy i rzadszy model, tym większe zainteresowanie i potencjalna wartość. Poszukiwacze motocyklowych perełek zacierają ręce, gdy odnajdują unikalne egzemplarze, które przyciągają uwagę kolekcjonerów na całym świecie.

Wzrost zainteresowania klasycznymi motocyklami przekłada się na dynamiczny rozwój rynku. Aukcje motocykli klasycznych, wydarzenia motoryzacyjne i specjalistyczne sklepy zaczynają odgrywać kluczową rolę w handlu tymi jednośladami. Wielu inwestorów dostrzega potencjał wzrostu wartości klasycznych motocykli. Dlatego coraz częściej decydują się na zakup unikalnych modeli jako formę alternatywnej inwestycji. Obecny wzrost wartości starych motocykli jest również kształtowany przez trendy kulturowe. Rosnące zainteresowanie vintage, retro i nostalgia przyczynia się do atrakcyjności klasycznych motocykli. Rzadkość i ograniczona dostępność niektórych modeli sprawiają, że stają się one jeszcze bardziej pożądane przez kolekcjonerów i inwestorów, co dodatkowo podnosi ich wartość.

Ja osobiście posiadam 2 sztuki MZ ETZ 250 (jeden jeszcze mam z czasów swojej młodości, a jeden odkupiony za grosze, jako gruchot do renowacji), 2 sztuki Simsona S51, 3 motorynki (kupione do odnowienia, żeby dać wnukom) i jedną Jawę. Większość tych motorów kupiłem w słabym stanie, ale za to w niskiej cenie. Bardzo pasjonuję się renowacją, więc piekę dwie pieczenie na jednym ogniu, a i żona na tym korzysta, bo nie marudzę jej w domu. W mojej małej miejscowości już wszyscy znają mnie z tej pasji, więc jakiś czas temu pojawił się nawet klient, który chciał odkupić ode mnie jeden z motorów. I tutaj całe clou - za motor, który kupiłem za 500 zł, ale był wtedy do remontu klient teraz zaproponował mi 20 000 zł. Koszta jakie poniosłem to pewnie około 4 000 zł + mój czas. To dało mi do myślenia, że wartość tych maszyn zawsze będzie wzrastać nie tyle z uwagi na ich jakość, ale na wartość sentymentalną. Gość chciał kupić ten motorek, bo kojarzył mu się z czasami młodości. Mam tak samo jak on, więc wcale mnie to nie zdziwiło. To dało mi do myślenia, że warto jednak rozważnie pozbywać się starych rzeczy. Później to dzieci lub wnuki mogą na tym skorzystać chociażby to sprzedając. 

Ciekawy jestem Waszych obserwacji. Może są tu jacyś pasjonaci zabytkowych sprzętów?

Rosnąca wartość starych motorów - czy warto trzymać zabytki? Rosnąca wartość starych motorów - czy warto trzymać zabytki?

6 użytkowników podbija to!

3 odpowiedzi


Olga

Super sprawa taka pasja. Mój mąż kolekcjonuje jakieś figurki, które zbierał jeszcze jego tata w czasach swojej młodości. Z tego co się orientuję to ceny mocno poszybowały w górę, ale jak twierdzi mój mąż nie ma to dla niego znaczenia. Co do motorów to mój dziadek ma 2 stare motory, ale nie pozwala ich dotykać. :) Twierdzi, że dzieci dostaną je po jego śmierci, żeby nie musiał już patrzeć jak je albo zajeżdżają albo oddają w inne ręcę bez cienia sentymentu. Czasami jak jeszcze żyła moja babcia to brał ją na taką przejażdżkę jak za starych czasów. Coś pięknego! Na pewno zgadzam się z tym, że warto zostawiać stare rzeczy z uwagi na to, że jest to inwestycja, ale i ciekawa lekcja historii dla naszych dzieciaków.

Super sprawa taka pasja. Mój mąż kolekcjonuje jakieś figurki, które zbierał jeszcze jego tata w czasach swojej młodości. Z tego co się orientuję to ceny mocno poszybowały w górę, ale jak twierdzi mój mąż nie ma to dla niego znaczenia. Co do motorów to mój dziadek ma 2 stare motory, ale nie pozwala ich dotykać. :) Twierdzi, że dzieci dostaną je po jego śmierci, żeby nie musiał już patrzeć jak je albo zajeżdżają albo oddają w inne ręcę bez cienia sentymentu. Czasami jak jeszcze żyła moja babcia to brał ją na taką przejażdżkę jak za starych czasów. Coś pięknego! Na pewno zgadzam się z tym, że warto zostawiać stare rzeczy z uwagi na to, że jest to inwestycja, ale i ciekawa lekcja historii dla naszych dzieciaków.


Zubiks

Rynek rośnie od jakiegoś czasu. Mój kolega miał chopla na punkcie motocykli z prl. Jechał po części do wski i wracał z kilkoma kompletnymi egzemplarzami i kupą części, a wszystko to za przysłowiową flaszkę. Było to ze 12-13 lat temu. W ciągu dosłownie 2 lat ceny poszybowały, a kolega zakończył zakupy przez brak miejsca. Stodoła, 2 komórki i garaż…kilkadziesiąt sprzętów. Zaczęła się renowacja. 

Mnie osobiście nie kręci klasyka, wolę i użytkuję współczesne motocykle. Wydaje mi się, że klasyka będzie w cenie. Pytanie czy chcesz kolekcjonować, czy handlować. Tutaj przychodzi mi na myśl pewne powiedzonko wędkarskie ale można je przenieść do wszelkich męskich zajawek…Boże spraw aby po mojej śmierci moja żona nie sprzedała moich motocykli po cenie po jakiej mówiłem że je kupiłem ;)

Rynek rośnie od jakiegoś czasu. Mój kolega miał chopla na punkcie motocykli z prl. Jechał po części do wski i wracał z kilkoma kompletnymi egzemplarzami i kupą części, a wszystko to za przysłowiową flaszkę. Było to ze 12-13 lat temu. W ciągu dosłownie 2 lat ceny poszybowały, a kolega zakończył zakupy przez brak miejsca. Stodoła, 2 komórki i garaż…kilkadziesiąt sprzętów. Zaczęła się renowacja. 

Mnie osobiście nie kręci klasyka, wolę i użytkuję współczesne motocykle. Wydaje mi się, że klasyka będzie w cenie. Pytanie czy chcesz kolekcjonować, czy handlować. Tutaj przychodzi mi na myśl pewne powiedzonko wędkarskie ale można je przenieść do wszelkich męskich zajawek…Boże spraw aby po mojej śmierci moja żona nie sprzedała moich motocykli po cenie po jakiej mówiłem że je kupiłem ;)


Alko

Moim zdaniem na pewno, gdyż jest to inwestycja im starszy pojazd i dobrze utrzymany oraz w oryginalnej wersji tym droższy

Moim zdaniem na pewno, gdyż jest to inwestycja im starszy pojazd i dobrze utrzymany oraz w oryginalnej wersji tym droższy


3/3