avatar
10 miesięcy

Autyzm a szczepienia ochronne dzieci

 Szczepienia ochronne bez wątpienia stanowią jedno z największych odkryć w historii medycyny. To dzięki nim choroby, takie jak polio (choroba Heinego-Medina), ospa prawdziwa czy też świnka (nagminne zapalnie przyusznic), znane są aktualnie bardziej z książek historycznych niż przypadków
dotykających najbliższych nam osób. Zgodnie z definicją szczepionka jest preparatem biologicznym zawierającym fragmenty patogenów, martwe drobnoustroje lub też żywe drobnoustroje pozbawione zjadliwości.
Wprowadzenie tego typu materiału do ciała człowieka jest równoznaczne z wprowadzeniem do niego antygenu,a więc specyficznego białka, które niejako identyfikuje dany patogen. W momencie „napotkania” obcego antygenu przez nasz układ odpornościowy rozpoczyna się skomplikowany proces komórkowy, prowadzący ostatecznie do wytworzenia przez limfocyty typu B swoistych przeciwciał. W przypadku napotkania w przyszłości patogenu, przeciwko któremu zastosowana została szczepionka, organizm będzie już w pewnym
sensie „znał” drobnoustrój, a reakcja skierowana na jego unieszkodliwienie będzie znacznie szybsza dzięki temu zapobiegnie wystąpieniu ciężkiej infekcji czy długoterminowych powikłań.
W podobny sposób przebiega naturalne nabycie odporności po przechorowaniu danej choroby.
Różnica między tymi sytuacja mi jest jednak zasadnicza, gdyż w trakcie choroby pacjent narażony jest na jej ciężki przebieg i powikłania w przyszłości. Z tego względu zastosowanie szczepionek pozwoliło uchronić ludzkość przed wieloma negatywnymi skutkami chorób zakaźnych, powstrzymując tym samym epidemie oraz pandemie, które w przeszłości regularnie nawiedzały i dziesiątkowały ludzkość.

Czym jest autyzm?

Autyzm to choroba obejmująca szereg zaburzeń rozwojowych ośrodkowego układu nerwowego człowieka.
Najwcześniejszym objawem sugerującym obecność choroby są zaburzenia związane z mową dziecka. 
To właśnie ten symptom zauważany jest przez rodziców jako pierwszy. Dzieci ze spektrum autyzmu znacznie później niż rówieśnicy zaczynają mówić pierwsze słowa, a także tworzyć bardziej skomplikowane zdania. 
Choć dokładne przyczyny  powstawania autyzmu nie został wyjaśniony, naukowcy upatrują ich w genetyce oraz wpływie środowiska. Oznacza to nic innego jak to, że dziecko rodzi się z problemem, nie nabywa go w trakcie życia, a szczepienie nie stanowi jego przyczyny. 

Skąd wziął się mit dotyczący szczepionek i autyzmu?

Mit o szczepionce MMR, a więc przeciwko odrze, śwince i różyczce, która miała być odpowiedzialna za występowanie u dzieci autyzmu, jest uznawany za jedno z największych oszustw w historii medycyny. Jak jednak doszło do tego, że wątpliwej jakości praca naukowa, której wartość merytoryczna od początku budziła zastrzeżenia ekspertów, wywołała masowy strach przed szczepieniami?

Całe zamieszanie wokół szczepionki MMR wywołała praca naukowa niesławnego lekarza Andrew Wakefielda oraz 12 innych lekarzy, która została opublikowana w światowej sławy czasopiśmie „The Lancet” w 1998 roku. Artykuł ten dowodził, ze istnieje powiązanie między szczepieniem MMR a występowaniem u dzieci autyzmu. Dość szybko dowiedziono jednak, że w pracy tej popełniono szereg błędów, wśród których wymienia się fałszowanie dokumentacji medycznej i relacji rodziców oraz błędne dobranie niereprezentatywnej grupy badawczej dzieci. Udowodniono również, że sam Wakefield jako naukowiec nie mógł popełnić nieświadomie tylu rażących błędów. Co więcej, dowiedziono także, że w okresie pojawienia się publikacji Wakefield prowadził proces z producentem szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce. Doprowadziło to do długiego procesu sądowego, który zakończył się jednoznacznym obaleniem teorii lekarza, wycofaniem się ze swoich stanowisk 10 z 12 współtwórców publikacji oraz usunięciem artykułu z czasopisma. Niestety, skutki tej pracy odczuwalne są do dziś, a strach przed szczepieniami, które są jednym z największych odkryć medycyny, w dalszym ciągu jest bardzo żywy i w wielu rejonach świata powoduje niedostateczne szczepienie dzieci, a co za tym idzie – potencjalne ryzyko powrotu groźnych chorób znanych większości z nas jedynie z kart historii medycyny.

 Szczepienia ochronne bez wątpienia stanowią jedno z największych odkryć w historii medycyny. To dzięki nim choroby, takie jak polio (choroba Heinego-Medina), ospa prawdziwa czy też świnka (nagminne zapalnie przyusznic), znane są aktualnie bardziej z książek historycznych niż przypadków
dotykających najbliższych nam osób. Zgodnie z definicją szczepionka jest preparatem biologicznym zawierającym fragmenty patogenów, martwe drobnoustroje lub też żywe drobnoustroje pozbawione zjadliwości.
Wprowadzenie tego typu materiału do ciała człowieka jest równoznaczne z wprowadzeniem do niego antygenu,a więc specyficznego białka, które niejako identyfikuje dany patogen. W momencie „napotkania” obcego antygenu przez nasz układ odpornościowy rozpoczyna się skomplikowany proces komórkowy, prowadzący ostatecznie do wytworzenia przez limfocyty typu B swoistych przeciwciał. W przypadku napotkania w przyszłości patogenu, przeciwko któremu zastosowana została szczepionka, organizm będzie już w pewnym
sensie „znał” drobnoustrój, a reakcja skierowana na jego unieszkodliwienie będzie znacznie szybsza dzięki temu zapobiegnie wystąpieniu ciężkiej infekcji czy długoterminowych powikłań.
W podobny sposób przebiega naturalne nabycie odporności po przechorowaniu danej choroby.
Różnica między tymi sytuacja mi jest jednak zasadnicza, gdyż w trakcie choroby pacjent narażony jest na jej ciężki przebieg i powikłania w przyszłości. Z tego względu zastosowanie szczepionek pozwoliło uchronić ludzkość przed wieloma negatywnymi skutkami chorób zakaźnych, powstrzymując tym samym epidemie oraz pandemie, które w przeszłości regularnie nawiedzały i dziesiątkowały ludzkość.

Czym jest autyzm?

Autyzm to choroba obejmująca szereg zaburzeń rozwojowych ośrodkowego układu nerwowego człowieka.
Najwcześniejszym objawem sugerującym obecność choroby są zaburzenia związane z mową dziecka. 
To właśnie ten symptom zauważany jest przez rodziców jako pierwszy. Dzieci ze spektrum autyzmu znacznie później niż rówieśnicy zaczynają mówić pierwsze słowa, a także tworzyć bardziej skomplikowane zdania. 
Choć dokładne przyczyny  powstawania autyzmu nie został wyjaśniony, naukowcy upatrują ich w genetyce oraz wpływie środowiska. Oznacza to nic innego jak to, że dziecko rodzi się z problemem, nie nabywa go w trakcie życia, a szczepienie nie stanowi jego przyczyny. 

Skąd wziął się mit dotyczący szczepionek i autyzmu?

Mit o szczepionce MMR, a więc przeciwko odrze, śwince i różyczce, która miała być odpowiedzialna za występowanie u dzieci autyzmu, jest uznawany za jedno z największych oszustw w historii medycyny. Jak jednak doszło do tego, że wątpliwej jakości praca naukowa, której wartość merytoryczna od początku budziła zastrzeżenia ekspertów, wywołała masowy strach przed szczepieniami?

Całe zamieszanie wokół szczepionki MMR wywołała praca naukowa niesławnego lekarza Andrew Wakefielda oraz 12 innych lekarzy, która została opublikowana w światowej sławy czasopiśmie „The Lancet” w 1998 roku. Artykuł ten dowodził, ze istnieje powiązanie między szczepieniem MMR a występowaniem u dzieci autyzmu. Dość szybko dowiedziono jednak, że w pracy tej popełniono szereg błędów, wśród których wymienia się fałszowanie dokumentacji medycznej i relacji rodziców oraz błędne dobranie niereprezentatywnej grupy badawczej dzieci. Udowodniono również, że sam Wakefield jako naukowiec nie mógł popełnić nieświadomie tylu rażących błędów. Co więcej, dowiedziono także, że w okresie pojawienia się publikacji Wakefield prowadził proces z producentem szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce. Doprowadziło to do długiego procesu sądowego, który zakończył się jednoznacznym obaleniem teorii lekarza, wycofaniem się ze swoich stanowisk 10 z 12 współtwórców publikacji oraz usunięciem artykułu z czasopisma. Niestety, skutki tej pracy odczuwalne są do dziś, a strach przed szczepieniami, które są jednym z największych odkryć medycyny, w dalszym ciągu jest bardzo żywy i w wielu rejonach świata powoduje niedostateczne szczepienie dzieci, a co za tym idzie – potencjalne ryzyko powrotu groźnych chorób znanych większości z nas jedynie z kart historii medycyny.

3 użytkowników podbija to!

1 odpowiedź