Funkcje oznaczania: SPAM, SCAM, BOT, FAKE a rola platformy ccfound w przestrzeni internetowej.

Czym w moim rozumieniu jest platforma CCFOUND?
Jest jak wielokulturowa encyklopedia, swoisty bank danych edukacyjnych z każdej dziedziny. Odnosząc to do tradycyjnego pojmowania wiedzy to taki gmach wiedzy zawierający kilka różnych pięter (stref). I tak:
* 1 strefa to dział prasy codziennej, czyli moduł "Aktualności" na platformie;

* 2 strefa to część modułu "Wiedza", taka biblioteka publiczna zawierająca treści ogólnodostępne i darmowe;

Każde zadane pytanie, to okładka pustej książki. 
Każda odpowiedź to odrębny rozdział tej książki napisany przez innego autora.
Każdy komentarz to krótsza lub dłuższa recenzja rozdziału (odpowiedzi).
Tagi możemy rozumieć jako poszczególne działy w tak pojmowanej bibliotece wiedzy.
Kanały, jeżeli pojawią się w przyszłości, porównać będziemy mogli do półek bibliotecznych, na których w jednym miejscu gromadzi się wszystkie wydawnictwa jednej osoby.

* 3 strefa to część modułu "Wiedza" (lub w przyszłości kolejny moduł) określana jako księgarnia multimedialna, w której pojawiają się płatne pytania i pozostałe rodzaje płatnych materiałów edukacyjnych, uszeregowane w podobny sposób jak w strefie bibliotecznej. 
A teraz przy tak nowatorskim pojmowaniu roli portalu w przestrzeni internetowej, jako wielokulturowej i wielonarodowej encyklopedii wiedzy, czy jest miejsce na spam, scam, boty i fake newsy?
Czy umożliwienie użytkownikom platformy łatwego dostępu do tego typu narzędzi nie stanowi pójścia na łatwiznę i umożliwienie utrwalania się na naszej platformie niekoniecznie pożądanych nawyków, obecnych w innych mediach społecznościowych.
Przechodząc do konkretów. 
Czym jest SPAM?? Powtórzę za wyjaśnieniami zamieszczonymi na stronie Netii S.A.
To nazwa amerykańskiej mielonki wieprzowej, która była sprzedawana pod nazwą Shoulder Prok and Ham. Ale nas będzie interesowało dużo bardziej tłumaczenie: Stupid Pointless Annoying Messages, co można z angielskiego przetłumaczyć jako głupie, bezsensowne i denerwujące wiadomości.

Do specyficznych cech SPAM-u można zaliczyć:

* masowy charakter, 

* brak personalizacji, 

* wiadomości mailowe, SMS-owe, a także wysyłane przez komunikatory oraz konta w serwisach społecznościowych, 

* często działanie niezgodne z prawem (zwłaszcza gdy SPAM ma na celu zainfekowanie systemu), 

* próba wprowadzenia odbiorcy w błąd, 

* wykorzystanie metod socjotechnicznych.

Wiedząc czym jest SPAM oraz kierując się wskazanym wyżej rozumieniem roli platformy w przestrzeni internetowej zadałem sobie pytanie: 
Jak w ogóle można spamować encyklopedię??? 
Czy jakiekolwiek zadane na platformie pytanie będzie spełniało kryteria zaliczenia go do kategorii spam? Przecież żadne pytanie nie jest kierowane do nikogo osobiście, nie jest wysyłane na konkretne profile masowo z wykorzystaniem socjotechnicznych metod manipulacji. Pamiętajcie, nie ma głupich i bezsensownych pytań, ale są często takie, które skłaniają do głębszych przemyśleń i zrewidowania własnego postrzegania świata i otoczenia, przez co mogą wydawać się komuś denerwujące, bo nie można przejść obojętnie obok kwestii poruszanych w takich pytaniach. 
Powinien istnieć na platformie system identyfikacji treści niedozwolonych, lecz bezrefleksyjne umożliwianie poszczególnym użytkownikom arbitralnego decydowania o tym co w encyklopedii powinno się znaleźć, a co nie, to tak jakby godzić się, aby każdy wedle własnego subiektywnego odczucia (bez podania merytorycznej argumentacji) mógł przyjść do biblioteki i wyrywać z książek strony z treściami, które według niego są zbędne lub denerwujące. Czy to właśnie nie jest jedna z bardziej agresywnych form cenzury i stygmatyzacji, z którą nasza platforma na walczyć? 
Obecnie na platformie oznaczamy kogoś jako SPAMERA lub zamieszczone przez niego pytanie jako SPAM, bez podania merytorycznego uzasadnienia. To tak, jakby pójść do biblioteki lub księgarni i oblać czerwoną farbą wybrane książki lub półkę z książkami danego autora kierując się subiektywnym "widzimisiem". Czy chcielibyście kupić lub wypożyczyć tak upaćkane książki?
Przykład:
Jeżeli ktoś napisze pytanie:"Czy to prawda, że: 2+2=4?", a ktoś uzna to za głupotę i bezsens, czyli SPAM, a sto innych osób zagłosuje, że to SPAM, to czy będzie oznaczało, że taki "vox populi" zmieni zasady matematyki. Tutaj może się pojawić jeszcze inne dużo groźniejsze niebezpieczeństwo (o czym szerzej w dalszej części), tzn. że ktoś może uznać to pytanie za SCAM, czyli oszustwo!!!!!. Co się stanie jeżeli wiele osób poprze takie oznaczenie? Będziemy mieli rewolucję w naukach ścisłych i konieczność uznania wybitnych naukowców za oszustów?
Jeżeli na chwilę obecną nie możemy zrobić rewolucji koncepcyjnej na platformie, to przynajmniej należałoby wprowadzić jednak jakąś formę domniemania niewinności, tzn. jeżeli ktoś klika aby oznaczyć treść jako SPAM, to bezwzględnie otwiera się okno, gdzie uzasadnia merytorycznie taki wybór, następnie ta informacja trafia anonimowo na profil oznaczonej osoby, gdzie ta może się odnieść do zarzutów, bez odniesień personalnych, a dopiero w kolejnym kroku inni FOUNDERZY głosują, mając pełniejszy obraz danego problemu, widząc argumentację obu stron. W przeciwnym przypadku doprowadzimy do sytuacji, w której o zakwalifikowaniu danej treści lub osoby do konkretnej kategorii decydować będą przede wszystkim czynniki subiektywne.
Teraz czas przejść do jeszcze większego kalibru. 
SCAM, co to takiego? Krótko mówiąc to oszustwo, przekręt, machinacja, polegające na wzbudzeniu u kogoś zaufania, a następnie wykorzystanie tego zaufania do wyłudzenia majątku lub innych wrażliwych danych. SCAM jest pojęciem wielowymiarowym, rozpatrywanym w aspekcie społecznym, socjologicznym, etycznym, moralnym lub czysto technologicznym. Zapominamy natomiast o najważniejszym, prawnym aspekcie tego zjawiska, SCAM jak każde oszustwo jest przestępstwem podlegającym surowej karze pozbawienia wolności. W parze z tym zagadnieniem nierozerwalnie wiąże się kolejne pojecie prawne, czyli pomówienie. Występuje m.in. w sytuacji, kiedy jedna osoba oskarża bezpodstawnie drugą osobę o oszustwo. Utarło się myślenie, że w sieci jesteśmy anonimowi i przez to śmielej możemy komentować czyny i postawę innych osób, nie mając świadomości konsekwencji (w szczególności prawnych) swojego postępowania. W moim odczuciu platforma powinna podejść do tej kwestii w sposób bardziej przemyślany. W tym przypadku skutek udostępnienia funkcjonalności, polegającej na oznaczaniu jednej osoby przez drugą mianem oszusta rodzi daleko idące konsekwencje zarówno dla tych osób jak i samej platformy. Trwale oznaczenie na platformie kogoś jako SCAMERA, oznacza wprost uznanie takiej osoby w medium publicznym za przestępcę, z pogwałceniem prawa domniemania niewinności. O ile się nie mylę orzekanie o czyjejś winie bądź niewinności należy do właściwości sądów powszechnych. Podobnie nie słyszałem o tym, aby w toku procesów sądowych skład orzekający ogłaszał referendum, w celu orzeczenia o winie w oparciu o wynik głosowania. Pamiętajmy, że nie w każdej dziedzinie życia obowiązują zasady demokracji bezpośredniej. 
Teraz dla odmiany drobnostki, czyli BOT-y, FAKE newsy. 
W przypadku BOT-ów, czyli aplikacji, których zadaniem jest wykonanie konkretnej procedury w przestrzeni przeznaczonej z założenia dla człowieka i symulujący zachowanie żywego użytkownika, moje obawy budzi aspekt technologiczny. A mówiąc prościej, czy którykolwiek użytkownik portalu, nie posiadający uprawnień administratora, będzie posiadał wystarczające narzędzia, aby prawidłowo ocenić, że dane konto to BOT. Wiec kolejność podobnie jak przy pozostałych oznaczeniach powinna być taka, że najpierw sygnał trafia do administratorów platformy, jest merytorycznie weryfikowany, a gdy się potwierdza następuje oznaczenie treści lub użytkownika w sposób widoczny dla wszystkich.
Natomiast w przypadku FAKE newsów w momencie oznaczania dobrze byłoby podać uzasadnienie z dwóch powodów. Po pierwsze dla celów edukacyjnych dla wszystkich użytkowników. Drugim powodem jest niejednokrotnie mylnie przyjęte założenie, że każda osoba rozpowszechniająca nieprawdziwe wiadomości robi to świadomie i z premedytacją. Czasami ktoś wierzy w to co pisze i w takim przypadku rolą innych użytkowników jest użycie merytorycznej argumentacji w celu skłonienia takiej osoby do przemyślenia swojego światopoglądu lub spojrzenia na daną sytuację lub zagadnienie z innej perspektywy. W formule z wyraźnie wskazaną argumentacją za uznaniem danej treści za FAKE korzyść mogą odnieść wszyscy odbiorcy, którzy natrafią na taką treść na portalu. W przeciwnym przypadku dany odbiorca zostanie z pytaniem, dlaczego ktoś tak oflagował dane pytanie lub odpowiedź. Zwłaszcza w sytuacjach niejednoznacznych lub wieloznacznych treści.
Na koniec pozostaje kwestia oceny przydatności danej treści dla konkretnej osoby (niekoniecznie dla osoby zadającej pytanie). Może warto byłoby rozważyć taką możliwość, aby użytkownicy mogli oznaczać poziom przydatności danego pytania i odpowiedzi nie poprzez oznaczenie jako np. SPAM czy FAKE, ale poprzez gradację polubienia. W takim wariancie po kliknięciu na łapkę pojawiłoby się rozwijane menu z propozycjami, jak np.: odpowiedź nieprzydatna, obojętna, przydatna, bardzo przydatna. Nie mylić z pojęciem wartościowa, mniej wartościowa lub bezwartościowa. Wtedy przy pytaniu lub odpowiedzi oprócz liczby polubień pojawić się może liczba „gwiazdek” lub innych znaczników graficznych. W takiej sytuacji liczba polubień będzie świadczyła np. o popularności danego zagadnienia lub autora, a ranking znacznikowy o przydatności tematyki danej treści dla społeczności.
Przykład z platformy: Ktoś na portalu zadał pytanie dotyczące profilu inwestycyjnego. Wśród odpowiedzi znalazł się wywód na temat portfela inwestycyjnego. Z pozycji zadającego pytanie taka odpowiedź jest nieprzydatna, a w skrajnym przypadku może zostać uznana za denerwujący, bezużyteczny SPAM. Natomiast z perspektywy innych użytkowników, którzy trafili na pytanie dotyczące profilu inwestycyjnego, w szczególności zainteresowanych tematyką inwestycyjną, odpowiedź dotycząca portfela inwestycyjnego może zostać uznana za przydatny nie jako „bonus” do odpowiedzi dotyczącej tematu podstawowego, i jako taka polubiona.
 

Zachęcam pozostałych FOUNDERÓW do wyrażenia opinii na temat moich przemyśleń i wniosków. Chciałbym poznać również inne punkty widzenia w poruszonych przeze mnie kwestiach.

Czym w moim rozumieniu jest platforma CCFOUND?
Jest jak wielokulturowa encyklopedia, swoisty bank danych edukacyjnych z każdej dziedziny. Odnosząc to do tradycyjnego pojmowania wiedzy to taki gmach wiedzy zawierający kilka różnych pięter (stref). I tak:
* 1 strefa to dział prasy codziennej, czyli moduł "Aktualności" na platformie;

* 2 strefa to część modułu "Wiedza", taka biblioteka publiczna zawierająca treści ogólnodostępne i darmowe;

Każde zadane pytanie, to okładka pustej książki. 
Każda odpowiedź to odrębny rozdział tej książki napisany przez innego autora.
Każdy komentarz to krótsza lub dłuższa recenzja rozdziału (odpowiedzi).
Tagi możemy rozumieć jako poszczególne działy w tak pojmowanej bibliotece wiedzy.
Kanały, jeżeli pojawią się w przyszłości, porównać będziemy mogli do półek bibliotecznych, na których w jednym miejscu gromadzi się wszystkie wydawnictwa jednej osoby.

* 3 strefa to część modułu "Wiedza" (lub w przyszłości kolejny moduł) określana jako księgarnia multimedialna, w której pojawiają się płatne pytania i pozostałe rodzaje płatnych materiałów edukacyjnych, uszeregowane w podobny sposób jak w strefie bibliotecznej. 
A teraz przy tak nowatorskim pojmowaniu roli portalu w przestrzeni internetowej, jako wielokulturowej i wielonarodowej encyklopedii wiedzy, czy jest miejsce na spam, scam, boty i fake newsy?
Czy umożliwienie użytkownikom platformy łatwego dostępu do tego typu narzędzi nie stanowi pójścia na łatwiznę i umożliwienie utrwalania się na naszej platformie niekoniecznie pożądanych nawyków, obecnych w innych mediach społecznościowych.
Przechodząc do konkretów. 
Czym jest SPAM?? Powtórzę za wyjaśnieniami zamieszczonymi na stronie Netii S.A.
To nazwa amerykańskiej mielonki wieprzowej, która była sprzedawana pod nazwą Shoulder Prok and Ham. Ale nas będzie interesowało dużo bardziej tłumaczenie: Stupid Pointless Annoying Messages, co można z angielskiego przetłumaczyć jako głupie, bezsensowne i denerwujące wiadomości.

Do specyficznych cech SPAM-u można zaliczyć:

* masowy charakter, 

* brak personalizacji, 

* wiadomości mailowe, SMS-owe, a także wysyłane przez komunikatory oraz konta w serwisach społecznościowych, 

* często działanie niezgodne z prawem (zwłaszcza gdy SPAM ma na celu zainfekowanie systemu), 

* próba wprowadzenia odbiorcy w błąd, 

* wykorzystanie metod socjotechnicznych.

Wiedząc czym jest SPAM oraz kierując się wskazanym wyżej rozumieniem roli platformy w przestrzeni internetowej zadałem sobie pytanie: 
Jak w ogóle można spamować encyklopedię??? 
Czy jakiekolwiek zadane na platformie pytanie będzie spełniało kryteria zaliczenia go do kategorii spam? Przecież żadne pytanie nie jest kierowane do nikogo osobiście, nie jest wysyłane na konkretne profile masowo z wykorzystaniem socjotechnicznych metod manipulacji. Pamiętajcie, nie ma głupich i bezsensownych pytań, ale są często takie, które skłaniają do głębszych przemyśleń i zrewidowania własnego postrzegania świata i otoczenia, przez co mogą wydawać się komuś denerwujące, bo nie można przejść obojętnie obok kwestii poruszanych w takich pytaniach. 
Powinien istnieć na platformie system identyfikacji treści niedozwolonych, lecz bezrefleksyjne umożliwianie poszczególnym użytkownikom arbitralnego decydowania o tym co w encyklopedii powinno się znaleźć, a co nie, to tak jakby godzić się, aby każdy wedle własnego subiektywnego odczucia (bez podania merytorycznej argumentacji) mógł przyjść do biblioteki i wyrywać z książek strony z treściami, które według niego są zbędne lub denerwujące. Czy to właśnie nie jest jedna z bardziej agresywnych form cenzury i stygmatyzacji, z którą nasza platforma na walczyć? 
Obecnie na platformie oznaczamy kogoś jako SPAMERA lub zamieszczone przez niego pytanie jako SPAM, bez podania merytorycznego uzasadnienia. To tak, jakby pójść do biblioteki lub księgarni i oblać czerwoną farbą wybrane książki lub półkę z książkami danego autora kierując się subiektywnym "widzimisiem". Czy chcielibyście kupić lub wypożyczyć tak upaćkane książki?
Przykład:
Jeżeli ktoś napisze pytanie:"Czy to prawda, że: 2+2=4?", a ktoś uzna to za głupotę i bezsens, czyli SPAM, a sto innych osób zagłosuje, że to SPAM, to czy będzie oznaczało, że taki "vox populi" zmieni zasady matematyki. Tutaj może się pojawić jeszcze inne dużo groźniejsze niebezpieczeństwo (o czym szerzej w dalszej części), tzn. że ktoś może uznać to pytanie za SCAM, czyli oszustwo!!!!!. Co się stanie jeżeli wiele osób poprze takie oznaczenie? Będziemy mieli rewolucję w naukach ścisłych i konieczność uznania wybitnych naukowców za oszustów?
Jeżeli na chwilę obecną nie możemy zrobić rewolucji koncepcyjnej na platformie, to przynajmniej należałoby wprowadzić jednak jakąś formę domniemania niewinności, tzn. jeżeli ktoś klika aby oznaczyć treść jako SPAM, to bezwzględnie otwiera się okno, gdzie uzasadnia merytorycznie taki wybór, następnie ta informacja trafia anonimowo na profil oznaczonej osoby, gdzie ta może się odnieść do zarzutów, bez odniesień personalnych, a dopiero w kolejnym kroku inni FOUNDERZY głosują, mając pełniejszy obraz danego problemu, widząc argumentację obu stron. W przeciwnym przypadku doprowadzimy do sytuacji, w której o zakwalifikowaniu danej treści lub osoby do konkretnej kategorii decydować będą przede wszystkim czynniki subiektywne.
Teraz czas przejść do jeszcze większego kalibru. 
SCAM, co to takiego? Krótko mówiąc to oszustwo, przekręt, machinacja, polegające na wzbudzeniu u kogoś zaufania, a następnie wykorzystanie tego zaufania do wyłudzenia majątku lub innych wrażliwych danych. SCAM jest pojęciem wielowymiarowym, rozpatrywanym w aspekcie społecznym, socjologicznym, etycznym, moralnym lub czysto technologicznym. Zapominamy natomiast o najważniejszym, prawnym aspekcie tego zjawiska, SCAM jak każde oszustwo jest przestępstwem podlegającym surowej karze pozbawienia wolności. W parze z tym zagadnieniem nierozerwalnie wiąże się kolejne pojecie prawne, czyli pomówienie. Występuje m.in. w sytuacji, kiedy jedna osoba oskarża bezpodstawnie drugą osobę o oszustwo. Utarło się myślenie, że w sieci jesteśmy anonimowi i przez to śmielej możemy komentować czyny i postawę innych osób, nie mając świadomości konsekwencji (w szczególności prawnych) swojego postępowania. W moim odczuciu platforma powinna podejść do tej kwestii w sposób bardziej przemyślany. W tym przypadku skutek udostępnienia funkcjonalności, polegającej na oznaczaniu jednej osoby przez drugą mianem oszusta rodzi daleko idące konsekwencje zarówno dla tych osób jak i samej platformy. Trwale oznaczenie na platformie kogoś jako SCAMERA, oznacza wprost uznanie takiej osoby w medium publicznym za przestępcę, z pogwałceniem prawa domniemania niewinności. O ile się nie mylę orzekanie o czyjejś winie bądź niewinności należy do właściwości sądów powszechnych. Podobnie nie słyszałem o tym, aby w toku procesów sądowych skład orzekający ogłaszał referendum, w celu orzeczenia o winie w oparciu o wynik głosowania. Pamiętajmy, że nie w każdej dziedzinie życia obowiązują zasady demokracji bezpośredniej. 
Teraz dla odmiany drobnostki, czyli BOT-y, FAKE newsy. 
W przypadku BOT-ów, czyli aplikacji, których zadaniem jest wykonanie konkretnej procedury w przestrzeni przeznaczonej z założenia dla człowieka i symulujący zachowanie żywego użytkownika, moje obawy budzi aspekt technologiczny. A mówiąc prościej, czy którykolwiek użytkownik portalu, nie posiadający uprawnień administratora, będzie posiadał wystarczające narzędzia, aby prawidłowo ocenić, że dane konto to BOT. Wiec kolejność podobnie jak przy pozostałych oznaczeniach powinna być taka, że najpierw sygnał trafia do administratorów platformy, jest merytorycznie weryfikowany, a gdy się potwierdza następuje oznaczenie treści lub użytkownika w sposób widoczny dla wszystkich.
Natomiast w przypadku FAKE newsów w momencie oznaczania dobrze byłoby podać uzasadnienie z dwóch powodów. Po pierwsze dla celów edukacyjnych dla wszystkich użytkowników. Drugim powodem jest niejednokrotnie mylnie przyjęte założenie, że każda osoba rozpowszechniająca nieprawdziwe wiadomości robi to świadomie i z premedytacją. Czasami ktoś wierzy w to co pisze i w takim przypadku rolą innych użytkowników jest użycie merytorycznej argumentacji w celu skłonienia takiej osoby do przemyślenia swojego światopoglądu lub spojrzenia na daną sytuację lub zagadnienie z innej perspektywy. W formule z wyraźnie wskazaną argumentacją za uznaniem danej treści za FAKE korzyść mogą odnieść wszyscy odbiorcy, którzy natrafią na taką treść na portalu. W przeciwnym przypadku dany odbiorca zostanie z pytaniem, dlaczego ktoś tak oflagował dane pytanie lub odpowiedź. Zwłaszcza w sytuacjach niejednoznacznych lub wieloznacznych treści.
Na koniec pozostaje kwestia oceny przydatności danej treści dla konkretnej osoby (niekoniecznie dla osoby zadającej pytanie). Może warto byłoby rozważyć taką możliwość, aby użytkownicy mogli oznaczać poziom przydatności danego pytania i odpowiedzi nie poprzez oznaczenie jako np. SPAM czy FAKE, ale poprzez gradację polubienia. W takim wariancie po kliknięciu na łapkę pojawiłoby się rozwijane menu z propozycjami, jak np.: odpowiedź nieprzydatna, obojętna, przydatna, bardzo przydatna. Nie mylić z pojęciem wartościowa, mniej wartościowa lub bezwartościowa. Wtedy przy pytaniu lub odpowiedzi oprócz liczby polubień pojawić się może liczba „gwiazdek” lub innych znaczników graficznych. W takiej sytuacji liczba polubień będzie świadczyła np. o popularności danego zagadnienia lub autora, a ranking znacznikowy o przydatności tematyki danej treści dla społeczności.
Przykład z platformy: Ktoś na portalu zadał pytanie dotyczące profilu inwestycyjnego. Wśród odpowiedzi znalazł się wywód na temat portfela inwestycyjnego. Z pozycji zadającego pytanie taka odpowiedź jest nieprzydatna, a w skrajnym przypadku może zostać uznana za denerwujący, bezużyteczny SPAM. Natomiast z perspektywy innych użytkowników, którzy trafili na pytanie dotyczące profilu inwestycyjnego, w szczególności zainteresowanych tematyką inwestycyjną, odpowiedź dotycząca portfela inwestycyjnego może zostać uznana za przydatny nie jako „bonus” do odpowiedzi dotyczącej tematu podstawowego, i jako taka polubiona.
 

Zachęcam pozostałych FOUNDERÓW do wyrażenia opinii na temat moich przemyśleń i wniosków. Chciałbym poznać również inne punkty widzenia w poruszonych przeze mnie kwestiach.

9 użytkowników podbija to!

2 odpowiedzi