Zbliża się wielka ofensywa Rosji. Polska chce wysłać wojska na Ukrainę

Grecka prasa w ten sposób opisuje konferencję prezydenta Macrona:
 

W obliczu rosyjskich postępów na południowym i wschodnim froncie Ukrainy, premier Kyriakos Mitsotakis wydawał się przerażony pomysłem wysłania greckiego korpusu ekspedycyjnego, na konferencji w sprawie Ukrainy zorganizowanej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Nie ma mowy o wysłaniu europejskiej armii i myślę, że ta dyskusja odwraca również uwagę od istoty naszych wysiłków na rzecz wsparcia Ukrainy w praktyce w tym czasie" – powiedział Mitsotakis.

Myślę, że opracowaliśmy ramy, które, jak powiedziałbym, nie odbiegają zbytnio od decyzji, które podjęliśmy w Radzie Europejskiej w sprawie tego, w jaki sposób ta pomoc w praktyczny sposób może mieć bardziej znaczący i użyteczny wpływ na Ukrainę.

Poza tym, ponieważ słyszałem również różne komentarze od moich kolegów na temat kwestii, które mogły być omawiane na tej sali, chcę zapewnić, że nie ma mowy o wysłaniu europejskich sił NATO na Ukrainę.

"Zdecydowana większość" oznacza, że istnieje również "niewielka mniejszość", która chciała, aby niektóre państwa wysłały siły zbrojne na Ukrainę na podstawie umowy dwustronnej i mogą to zrobić.

Kim są? To: Polska, Litwa, Estonia, Łotwa. A przede wszystkim Wielka Brytania.

Zdecydowanie sprzeciwiali się: Bułgarzy, Rumuni, Finowie, Grecy, Turcy i Słowacy.

Dlaczego K. Mitsotakis jest tak absolutnie negatywny?

Ponieważ w pełni zgadza się z Macronem, który również zdecydowanie odrzuca te pomysły, ale także dlatego, że wie, że nie ma "moralnego marginesu", aby prosić greckie siły zbrojne, czy to lądowe, czy powietrzne do walki z Rosjanami, cokolwiek to może znaczyć.

Przez cały ten czas Rosja dała jasno do zrozumienia, że wszystkie kraje, które odważą się zaangażować wojska w konflikt, nawet bazy F-16 poza Ukrainą, zostaną trafione, jeśli zostaną użyte do uderzenia na Rosję.

Dlaczego słowacki premier R. Fico wywołał panikę po posiedzeniu słowackiej Rady Bezpieczeństwa i na krótko przed rozpoczęciem konferencji, mówiąc, że "ograniczę się do stwierdzenia, że te (przygotowawcze) stanowiska (przed dzisiejszym szczytem) sugerują, że niektóre kraje NATO i UE rozważają wysłanie żołnierzy na Ukrainę na zasadzie dwustronnej. Nie potrafię powiedzieć, w jakim celu i co będą tam robić".

Prawda jest taka, że front ukraiński wkrótce się załamie, ponieważ mnożą się informacje i przesłanki, że po tym, co dziś jest taktycznym natarciem armii rosyjskiej, zwłaszcza na froncie wschodnim, nastąpi całkowite przełamanie ukraińskiej linii obronnej w zbliżającej się wielkiej ofensywie Rosjan w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, a na pewno przed świętami.

źródło: https://www.pronews.gr/amyna-asfaleia/enoples-sygkroyseis/k-mitsotakis-den-prokeitai-na-steiloume-strato-stin-oukrania-poies-einai-oi-xores-pou-theloun-na-steiloun-dynameis-edo-kai-tora

Grecka prasa w ten sposób opisuje konferencję prezydenta Macrona:
 

W obliczu rosyjskich postępów na południowym i wschodnim froncie Ukrainy, premier Kyriakos Mitsotakis wydawał się przerażony pomysłem wysłania greckiego korpusu ekspedycyjnego, na konferencji w sprawie Ukrainy zorganizowanej przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Nie ma mowy o wysłaniu europejskiej armii i myślę, że ta dyskusja odwraca również uwagę od istoty naszych wysiłków na rzecz wsparcia Ukrainy w praktyce w tym czasie" – powiedział Mitsotakis.

Myślę, że opracowaliśmy ramy, które, jak powiedziałbym, nie odbiegają zbytnio od decyzji, które podjęliśmy w Radzie Europejskiej w sprawie tego, w jaki sposób ta pomoc w praktyczny sposób może mieć bardziej znaczący i użyteczny wpływ na Ukrainę.

Poza tym, ponieważ słyszałem również różne komentarze od moich kolegów na temat kwestii, które mogły być omawiane na tej sali, chcę zapewnić, że nie ma mowy o wysłaniu europejskich sił NATO na Ukrainę.

"Zdecydowana większość" oznacza, że istnieje również "niewielka mniejszość", która chciała, aby niektóre państwa wysłały siły zbrojne na Ukrainę na podstawie umowy dwustronnej i mogą to zrobić.

Kim są? To: Polska, Litwa, Estonia, Łotwa. A przede wszystkim Wielka Brytania.

Zdecydowanie sprzeciwiali się: Bułgarzy, Rumuni, Finowie, Grecy, Turcy i Słowacy.

Dlaczego K. Mitsotakis jest tak absolutnie negatywny?

Ponieważ w pełni zgadza się z Macronem, który również zdecydowanie odrzuca te pomysły, ale także dlatego, że wie, że nie ma "moralnego marginesu", aby prosić greckie siły zbrojne, czy to lądowe, czy powietrzne do walki z Rosjanami, cokolwiek to może znaczyć.

Przez cały ten czas Rosja dała jasno do zrozumienia, że wszystkie kraje, które odważą się zaangażować wojska w konflikt, nawet bazy F-16 poza Ukrainą, zostaną trafione, jeśli zostaną użyte do uderzenia na Rosję.

Dlaczego słowacki premier R. Fico wywołał panikę po posiedzeniu słowackiej Rady Bezpieczeństwa i na krótko przed rozpoczęciem konferencji, mówiąc, że "ograniczę się do stwierdzenia, że te (przygotowawcze) stanowiska (przed dzisiejszym szczytem) sugerują, że niektóre kraje NATO i UE rozważają wysłanie żołnierzy na Ukrainę na zasadzie dwustronnej. Nie potrafię powiedzieć, w jakim celu i co będą tam robić".

Prawda jest taka, że front ukraiński wkrótce się załamie, ponieważ mnożą się informacje i przesłanki, że po tym, co dziś jest taktycznym natarciem armii rosyjskiej, zwłaszcza na froncie wschodnim, nastąpi całkowite przełamanie ukraińskiej linii obronnej w zbliżającej się wielkiej ofensywie Rosjan w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, a na pewno przed świętami.

źródło: https://www.pronews.gr/amyna-asfaleia/enoples-sygkroyseis/k-mitsotakis-den-prokeitai-na-steiloume-strato-stin-oukrania-poies-einai-oi-xores-pou-theloun-na-steiloun-dynameis-edo-kai-tora

https://www.pronews.gr/amyna...

2 użytkowników podbija to!

4 odpowiedzi